Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

Hodowla koni

Moderatorzy: Staszek, Moderatorzy

Hodowla koni

Postprzez Lucas » 6 gru 2007, o 08:50

Witam Was Forumowicze!
Mam prośbę, szereg spośród nas ma własne wierzchowce, którymi sie na co dzień opiekuje i ponosi koszty ich utrzymania. Proszę Was dzielcie sie swoimi uwagami na ten temat. Piszcie o radoasciach i kłopotach związanych z bycia dumnym włascicielem koni lub "tylko" życia w zaszczycie opiekowania sie nimi na co dzień. Uruchomiłem ten temat - wiem, że wiele osób marzy o swoim własnym koniu (sam sie do nich zaliczam) ale piszcie o kosztach i kłopotach związanych z utrzymaniem koni. Może w ten sposób uchronimy choć parę zwierząt od "głupiej decyzji ich właścicieli (nowych i starych). Może uswiadomimy potencjalnym nabywcom koni, że to nie kotek czy piesek, którego mozna oddać do schroniska, że to nie pluszaczek do przytulania, że to wymagający (bardzo) nasz "brat mniejszy" posiadajacy swoja psychikę, zdrowie, potrzeby bytowe a być może i duszę (ja w to wierzę). Zapraszam do wypowiedzi a Kolegów myślących o zakupie do lektury.
Piszę ten post bo widze i czytam ile koni jest w obrocie tylko z powodu, "że sie juz dzieciaczkowi znudziły). Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez Lookas » 6 gru 2007, o 10:22

Od siebie dodam, ze czasem sa tacy, którzy nie maja czasu czy warunków ( różnie w zyciu przecież bywa) dla konia. który juz "w kawalerii słuzył". Taki wierzchowiec, w którego włozono niemało pracy przecież, to skarb dla tych, którzy własnego konia nie maja a do kawalerii ich ciągnie.Może warto i takie informacje tu zamieszczć. Z korzyscia i dla ludzi i dla koni.

Pozdrowienia:)
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Ułan świętokrzyski » 6 gru 2007, o 15:22

Własnie tak jest ze mną! Od przeszło 10 lat jeżdżę na koniach przyjaciół a traktuje je jak swoje! Dojeżdżam rowerem, czyszczę wypuszczam na wybieg i kiedy tylko mam czas i pogodę - jeżdżę!!! Częściej sie nimi nie raz opiekuję niż właściciel! A jak gdzieś dalej wyjeżdża - to już całkiem przeejmuję stajnię! I dzięki nim własnie egzystuję normalnie! Dzisiaj przed lekcjami w szkole zaliczyłem piękny kolejny teren po stawach w Biechowie! Masz rację Lookas! Czyjeś konie, przy tęsknocie do ich posiadania, mogą bardziej zafascynować, niż własne!
Ostatnio edytowano 6 gru 2007, o 23:26 przez Ułan świętokrzyski, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2634
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez myta2 » 6 gru 2007, o 19:42

Koledzy, należę do tych szczęśliwców którzy konia własnego mają.
Ze wiąże się to z wieloma kłopotami codziennymi przekonywać was nie muszę bo wiecie co na codzień się w stajni dzieje.
najpierw sprawy przyziemne czyli koszty:
konie są za póldarmo i za miliony tak więc pisać nie ma oczym.
utrzymanie:
500-600zł miesięcznie hotel
około 100 kowal (kucie) jak chodzi konik na "bosaka" to około 40zł co około 6 -8 tygodni
2x do roku odrobaczanie około 80 zł (jednorazowo)
1x do roku szczepienie około 100zł od wszystkiego na co koń może zapaść (generalnie szczepionki powodują że konie nie mają powikłań przy przeziębieniach itp.)
no i to tyle (poza oczywiście sprzętem i rzędem)
wiadomo że w koszty się popada w momencie gdy niedaj Bóg koń zachoruje, to może kosztować więcej niż jest wart (oczywiście handlowo na rynku)
to tyle o tych sprawach przyziemnych

[ Dodano: Czw Gru 06, 2007 6:49 pm ]
jeżeli zaś idzie o sprawy inne:
sprawa wbrew pozorom nie jest tak trudna jak by sięwydawać mogło(wbrew pozorom z psem jest więcej kłopotu).
Należy konia trzymać w dobrej stajni (jestem człowiekiem dość zapracowanym i nie mam zbyt wiele czasu) tak więc w stajni musi być codzienna obsługa, jeżeli takowej stajnia nie gwarantuje to dla pracujących ludzi sprawa przegwizdana (znam takich co świątek piątek a oni muszą rano i wieczorem do stajni żeby nakarmić czy wygnojować, a koń i tak cały dzień sam i bez opieki).
Tak więc gdy mamy już stajnie która gwarantuje odpowiednią opiekę, trzeba zadbać o ruch konia,
jeżeli niemamy czasu jeździć go 3-4 razy w tygodniu to niestety musimy zadbać aby ktoś to robił za nas. cdn

[ Dodano: Czw Gru 06, 2007 6:59 pm ]
Oczywiście udostępnienie konia ma swoje minusy (przynajmniej w moim wypadku) koń jest używany w szkółce co powoduje że często jeżdżą na nim ludzie którzy są jeszcze mało doświadczeni, no i niestety wtedy koń się rozwłócza i nasza ciężka wielomiesięczna jest do dużej naprawy (anglezowanie nie na ta noge co trzeba, szarpanie po pysku itd to chyba najdelikatniejsze z przewinień "młodych rajtrów", ale coć za coś uważam że mniejszym złem jest konia dać do szkólki niż kazać mu stać w boksie.

[ Dodano: Czw Gru 06, 2007 7:04 pm ]
Kolejna kwesti przy wyborze stajni, nalezy się kierować wygodą konia nie swoją (złote klamki w drzwiach i wypasine obiekty sa dla ludzi (koniom to krótko mówiąc zwisa),
Ważne aby koń miał łąki do popasu (widziałem w Poznaniu stajnie wypasione bez padoków za to z solariami dla koni i elektrycznymi kołowrotkami), nie mówię że to jest złe ale nie może zastąpić naturalnych potrzeb zwierząt.

[ Dodano: Czw Gru 06, 2007 7:12 pm ]
ale wracając do koni:
jeżeli nie chcecie wydawać góry pieniędzy i oczywiście dobrze opiekować się końmi nalezy, poznać choć podstawowe przypadłości podopiecznych: kolki, kulawizny itp.
Nalezy pamietac o podstawowej pielęgnacji konia tj. : kopyto zabezpieczyć strzałkę przed gniciem, puszkę kopytową przed zasychaniem, pękaniem, sierść przed grzybami itd.
na szczęście są sklepy z masą bezpiecznych niedrogich i łatwych w obsłudze środków do tego.


no to chyba tak na początek..........
a wszystkim którzy konia własnego nie mają a chcą kupić proponuję na początek (żeby liznąć życia właściciela konia) tak dla sprawdzeniaczy się podoła, czy to się spodoba, czy wystarczy pieniędzy itd itd KONIA WYDZIERŻAWIĆ na kilka miesięcy. Pozwoli to na weryfikację swej chęci bycia właścicielem.
Avatar użytkownika
myta2
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 926
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 22:32
Lokalizacja: Swarzędz k.Poznania

Postprzez Lucas » 22 maja 2008, o 11:07

Właścicielom koni polecam lekturę:
http://www.polishprestige.pl/modules.ph ... le&sid=145
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez Major » 22 maja 2008, o 20:07

Zgadzam się we wszystkich kwestiach dotyczących posiadania własnego konia. Sam codziennie doświadczam radości i smutków nierozerwalnie związanych z faktem bycia włascicielem konia. Mam to szczęście, że mój koń trzymany jest w stajni gdzie jest dużo pastwisk, więc może sobie do woli jeść i jednocześnie nie grozi mu brak ruchu. Kontuzje konia to zmora jego właściciela, na pastwisku gdzie chodzi duża grupa koni niestety jest to nieuniknione (rany po ugryzieniach, urazy po kopnięciach, skaleczenia, jakieś samoistne kulawizny itp.) Niestety spotkało to również mojego Chorała od kilku miesięcy z przerwami lekko utyka na przód i lekarze weterynarii nie są w stanie tego zdiagnozować, czasami jest dobrze, a czasami nie, więc jak narazie wiedzie beztroskie życie (w przeciwieństwie do właściciela) pasie się na pastwisku, jest systematycznie rozpieszczany przez moją córkę, a siodła nie miał na sobie już dawno, więc sam korzystam z klubowych koni. Wracając do tematu zakup konia to faktycznie dopiero początek wydatków i sugestia dzierżawienia konia na początek wydaje mi się najwłaściwsza, unikniemy w ten sposób przykrych rozczarowań w przyszłosci. Nie zmienia to jednak faktu, że konia kocha sie za to, że jest z nami, że zarży radośnie na twój widok, położy swoją głowę na twoim ramieniu i dopiero wtedy czujesz, że masz prawdziwego przyjaciela, a wiadomo prawdziwa przyjaźń jest bezinteresowna! w wydaniu końskim zawsze, w ludzkim niekoniecznie. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 22 maja 2008, o 20:13 przez Major, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Major
Ułan V
Ułan V
 
Posty: 45
Dołączył(a): 15 gru 2007, o 17:28
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez myta2 » 22 maja 2008, o 20:12

Majorze, cóż nic dodać nic ująć. Szczęśliwy ten kto zdrowego konia ma (odpukać jak dotąd nie miałem większych problemów z zdrowiem mojej kobyłki)
Avatar użytkownika
myta2
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 926
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 22:32
Lokalizacja: Swarzędz k.Poznania

Postprzez Major » 22 maja 2008, o 20:19

Szczęściarz z Waści! ale nie zazdroszczę i końskiego zdrowia życzę: właścicielowi i ulubienicy!!!!
Avatar użytkownika
Major
Ułan V
Ułan V
 
Posty: 45
Dołączył(a): 15 gru 2007, o 17:28
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez myta2 » 22 maja 2008, o 23:20

Z Kawaleryjskim podziękowaniem!!!!!!
Powrotu do zdrowia konia życzę, i za jego i Waści zdrowię kielich przedniego trunku wznoszę!!!!!!!!!!!!!!
Na zdrowie
Na zdrowie
Na zdrowie
Avatar użytkownika
myta2
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 926
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 22:32
Lokalizacja: Swarzędz k.Poznania

Postprzez Ułan świętokrzyski » 23 maja 2008, o 09:14

I ja też na zdrowie! Mam to wielkie szczeście jeździć na koniach które właściwue nigdy nie chorowały! Jeden raz w ciągu 12 lat jeden z koni kulał niecały ydzień! Tfu tfu tfu - na konia urok! Życzę Wam tego samego!
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2634
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez Staszek » 23 maja 2008, o 10:05

A ja jestem od pół roku posiadaczem mojego pierwszego w życiu konia - wałacha Alexa. Kontakt mamy dość częsty gdyź mieszkamy w jednym obejściu. Przyznam się, że dopiero kiedy sprowadziłem go to dotarło do mnie, że chyba nie do końca zdawałem sobie sprawę na co się porywam. Był bardzo nieufny na początku. Kiedy wyciągałem do niego rękę żeby choć pogłaskać go po łbie - odwracał się w drugą stronę. Z dnia na dzień miałem coraz większą świadomość jaki to WSPANIAŁY KOŃ. Przede wszystkim idealny koń do tego żeby takiego laika jak ja uczyć być posiadaczem konia. Stopniowo przekonywaliśmy się do siebie. Ale do czego zmierzam...jak wspaniale jest zacząć odczuwać to o czym pisał Major: zauważać, że zaczyna powstawać jakaś więź między koniem a człowiekiem. Właśnie to rżenie kiedy się nadchodzi, to że koń już sam doskonale wie jak się ustawić przy każdym twoim ruchu przy obsłudze. Ale gdyby nie pewne zdarzenie sprzed bodaj tygodnia nie pisałbym o nas w ogóle. Otóż – zdarzyło się, że wróciłem z pracy koło północy. Jako, że jestem jedyną osobą, która może tak do końca wyczyścić boks oczywiście nie darowałem sobie aby nie zajrzeć do niego. Leżał grzecznie z uniesioną głową. Zaświeciłem światło, rzuciłem do niego parę słów a on zrobił coś czego wcześniej jeszcze nie widziałem….nie dość, że nie wstał to położył się najspokojniej w świecie całkowicie na boku tuląc łeb do podłogi. Dopiero kiedy zarzuciłem mu słomy znów ją uniósł ale ani mu się śniło wstawać – zaczął spokojnie grzebać pyskiem w słomie. Wszedłem do środka, przykucnąłem przy jego łbie „tłumacząc” żeby wstał bo chcę słomę rozścielić a on nic….spokojnie „miętosił” sobie słomę w pysku. Chichrałem się w duszy sam do siebie i musiało upłynąć jeszcze kilka minut zanim łaskawie podniósł się i pozwolił rozścielić słomę. Może dla Was – Starych Koniarzy – to nic szczególnego, ale dla mnie to był WIELKI MOMENT!!! Od pierwszych kontaktów kiedy prawie alergicznie reagował na wyciągniętą do niego moją rękę do chwili kiedy leżącemu zupełnie nie przeszkadzało moje „plątanie” się po jego boksie.
Obaj mamy dość osobliwe charakterki, obaj uczymy się ich nawzajem i wygląda na to, że dochodzimy do momentu kiedy zaczynamy wzajemnie szanować pewne swoje fanaberie. I powiem Wam – to jest fantastyczne uczucie!!!
Pozdrawiam wszystkich
Avatar użytkownika
Staszek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 169
Dołączył(a): 4 cze 2006, o 23:26
Lokalizacja: Ułan Księcia Józefa

Postprzez Ułan świętokrzyski » 23 maja 2008, o 21:34

No widzisz Stasiu! Boś człek dobry i uczciwy! A konie do takich ludzi czują sentyment. Ale myślę że niewiasty też nie chcą sie podnosić na Twój widok kiedy chcesz im pościelić? :grin:
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2634
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez ref-ren » 24 maja 2008, o 10:13

Ułan z Pacanowa napisał(a):No widzisz Stasiu! Boś człek dobry i uczciwy! A konie do takich ludzi czują sentyment. Ale myślę że niewiasty też nie chcą sie podnosić na Twój widok kiedy chcesz im pościelić? :grin:



Niewiasta dźwigać się nie musi...
choć słoma kłuje w zad...
Ważne by Staszek miał czym kusić...
I to przez wiele lat...

/ref-ren/
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ułan świętokrzyski » 25 maja 2008, o 08:00

Dyć to Ref-Renie święta prawda
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2634
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez Major » 27 maja 2008, o 21:30

Dziękuję koledze i za niego toast również wzniosę!
Jutro jadę do mojego Chorała żeby mu kopytka odpowiednio przyciąć, mamy nadzieję, że to pomoże na jego niewyjaśnioną kulawiznę, jeżeli nie to ponowna wizyta pana weterynarza i znów kolejne cztery stówy w plecy! Jednak nie o pieniądze chodzi, a o to żeby w końcu był zdrowy i żebyśmy tak jak zawsze pojechali na spacer do lasu i długi galop po leśnych duktach, potem kilka skoków na znajomych przeszkodach i stępem do stajni, tak było jeszcze niedawno i mam nadzieję, że znowu będzie. Tak więc widzicie koledzy, że koń to nie tylko radość z jego posiadania ale i wielka za niego odpowiedzialność na długe lata. Pozdrawiam Major.
Avatar użytkownika
Major
Ułan V
Ułan V
 
Posty: 45
Dołączył(a): 15 gru 2007, o 17:28
Lokalizacja: Elbląg

Następna strona

Powrót do Hodowla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Producent Kopert, Koperty, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron