Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

OJCZYZNA

Moderator: Staszek

OJCZYZNA

Postprzez Dziadek Władek » 21 maja 2009, o 08:27

Ułan z Sącza napisał:
"Dziadek Władek przeszedł dzięki ref-ren'owi taki trwardy okres rekrucki tu na Forum, ze nic go już nie ruszy"
Niekoniecznie:-)

Tworzycie Panowie - czy raczej odtwarzacie kawał naszej historii.
Starsi - i młodsi...
Z różnych zapewne powodów :-)

Pytanie - temat jest bardzo prosty - OJCZYZNA...

Co ten wyraz znaczy?
Jak go pojmujecie? Jak należy go pojmować?
Czy to tylko osiem liter - czy też coś wiecej? :-)

Jakże często czytamy - poległ za Ojczyznę....

Początek - a raczej inspiracje tego tematu znajdziecie Panowie tam:
http://www.forum.ulani.pl/viewtopic.php?p=6160#6160
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez Lucas » 21 maja 2009, o 12:30

OJCZYZNA = MATKA...... to wyczerpuje w moim przypadku temat......
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez Dziadek Władek » 21 maja 2009, o 14:45

A szkoda, Ułanie z Sącza, choć ja też postawię znak równości miedzy tymi słowami. Miedzy tymi pojęciami....

Czy każdy jednak rozumie słowo MATKA?

Różnie to bywa w tym dzisiejszym, zwariowanym świecie, gdzie wiele słów się zdewaulowało...
Nawet tych "świętych słów".

Może jednak rozwiniesz temat - młodzi ludzie, wykształceni, mający niejednokrotniee świetną pracę i świetną przyszłość przed sobą być może z chęcią poczytają.

Pięknie - i ciekawie pisze o OJCZYŹNIE Kasprowicz....

RZADKO NA MOICH WARGACH

Rzadko na moich wargach -
Niech dziś to warga ma wyzna
Jawi się krwią przepojony,
Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Widziałem, jak się na rynkach
Gromadzą kupczykowie,
Licytujący się wzajem,
Kto Ją najgłośniej wypowie.

Widziałem, jak między ludźmi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

Widziałem, jak do Jej kolan -
Wstręt dotąd serce me czuje -
Z pokłonem się cisną i radą
Najpospolitsi szuje.

Widziałem rozliczne tłumy
Z pustą, leniwą duszą,
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
Resztki sumienia głuszą.

Sztandary i proporczyki,
Przemowy i procesyje,
Oto jest treść Majestatu,
Który w niewielu żyje.

Więc się nie dziwcie - ktoś może
Choć milczkiem słuszność mi przyzna
Że na mych wargach tak rzadko
Jawi się wyraz: Ojczyzna.

Lecz brat mój najbliższy i siostra,
W tak czarnych żałobach ninie,
Ci wiedzą, że chowam tę świętość
W najgłębszej serca głębinie.

Ta siostra najbliższa i brat ten,
Wybrani spomiędzy rzeszy,
Ci znają drogi, którymi
Moja Wybrana spieszy.

Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
Łopianem i podbiałami:
Spieszę z Nią razem, topole
Ślą swe westchnienia za nami.

Przystajem na cichych mogiłach,
Słuchamy, azali z ich wnętrza
Jakiś się głos nie odezwie,
Jakaś nadzieja najświętsza.

Zboża się złocą dojrzałe,
A tam już widzimy żniwiarzy,
Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
I razem o sprzętach marzy.

A potem, podniósłszy głowę,
Do dalszej wstając podróży,
Woła: "Miej radość w duszy,
Bo tylko radość nie nuży.

Podporą ci będzie i brzaskiem
Ta ziemia, tak bujna, tak żyzna,
Nią-ci ja jestem, na zawsze
Twa ukochana Ojczyzna".

Jakiś złośliwy złoczyńca
Pszeniczne podpala stogi,
U bram się wije niebieskich
W rozpaczy człowiek ubogi.

Jakaś mordercza zaraza
Z głodem zawiera przymierze,
Na przepełnionych cmentarzach
Krzyże się wznoszą świeże.

Jakoweś głuche tętenty
Wskroś przeszywają powietrze,
Kłębią się gęste chmurzyska,
Czyjaż to ręka je zetrze?

Jakaś olbrzymia rzeka
Wezbrała krwią i rozlewa
W krąg purpurowe swe nurty,
Zabiera domy i drzewa.

Jakoweś idą pomruki -
Drży nie poznana puszcza,
Dęby się groźnie ozwały,
Cóż to za moc je poduszcza?

A nad tą dolą - niedolą
Poranna nieci się zorza,
Na pieśń mą Ojczyzny pełną,
Spływa promienność jej boża.

W mej pieśni, bogatej czy biednej
Przyzna mi ktoś lub nie przyzna
Żyje, tak rzadko na wargach,
Moja najdroższa Ojczyzna.


Czytałem ten wiersz wiele razy - i zastanawiam się nad jego zakończeniem...
Można go odnieść do naszych czasów...

Wiem - to Forum "Ułani" i tak go wiekszość Panów traktuje, ale ułani są nierozerwalnie z OJCZYZNĄ zwiazani....
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez Bercik » 21 maja 2009, o 20:59

Chyba Wieniawa stwierdził że prawdziwy mężczyzna może być albo ułanem albo poetą Dziadek Władek napewno jest poetą, a przynajmniej kocha poezje.
Bercik
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 sty 2008, o 01:49
Lokalizacja: Lubelszczyzna

Postprzez Piotrek » 21 maja 2009, o 23:31

Dokładnie, to Wieniawy słowa. Mówił, że dla prawdziwego mężczyzny istnieją jedynie dwa godne zajęcia - może być poetą albo kawalerzystą. Tak się złożyło, że Wieniawa był jednym i drugim.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Postprzez Dziadek Władek » 22 maja 2009, o 08:18

To prawda – Wieniawa był i jednym i drugim:-)

Właśnie czytałem, dla przypomnienia, jego pamiętniki – pamiętniki adiutanta marszałka Piłsudskiego….
Czy rozumiał ten wyraz, którym tak często się teraz szafuje – OJCZYZNA?
Poezja, koń, patriotyzm - i polityka…

Chyba nie pogodził się z tym do końca – bo przecież popełnił samobójstwo mniemając, że odsunięto go od bieżących spraw OJCZYZNY, wysyłając na daleką placówkę jako ambasadora – aż na Kubę.
Na Kubę – a przecież prezydent Ignacy Mościcki wyznaczył go na swego następcę.
Sprzeciwiła się temu Francja i Anglia, sprzeciwił się Sikorski…
Znów – polityka, która czasem – zbyt często – nie ma nic wspólnego z Ojczyzną…

O jego śmierci można dyskutować – czy naprawdę było to samobójstwo czy też – morderstwo.
Co go zabiło?

Od maja 38 roku był praktycznie poza Ojczyzną… Rzym, Paryż, Portugalia, USA….
Jego prochy od 1990 roku spoczywają na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Powrócił do OJCZYZNY…

Czy lubię poezję? Tak – lubię:-)
Można nią powiedzieć wiele, bardzo wiele.
A tą „starą” często zwaną „patriotyczną” można umiejscowić w „naszych” czasach…
Jak choćby ten urywek z Adama Asnyka:-)

DA BÓG KIEDYŚ ZASIĄŚĆ W POLSCE WOLNEJ

Taką jak byłaś - nie wstaniesz z mogiły!
Nie wrócisz na świat w dawnej swojej krasie;
Musisz porzucić kształt przeszłości zgniły,
Na którym teraz robactwo się pasie;

Musisz zatracić niejeden rys miły
I wdzięk w dawniejszym uwielbiany czasie...
Lecz nową postać wziąć i nowe siły
I nowych wieków oręż mieć w zapasie.

Grób cię nie odda światu - widmem bladem,
Z mogilnej pleśni i zgnilizny plamą,
Do wnętrza śmierci przesiąkniętą jadem...

Lecz, przystrojona w królewski diadem,
Musisz do życia wkroczyć życia bramą,
Musisz być inną, choć będziesz tą samą!

Właśnie – musisz być inną – choć będziesz tą samą…

Jaką musi być - a jaką jest?
Jaką by nie była - to dalej jest OJCZYZNA.
Moja OJCZYZNA.

Czym była kiedyś – a czym teraz jest to „inna” – a przecież ta sama Ojczyzna?
Jak Ją pojmujemy?
Czy patrzymy na Nią przez pryzmat tych dawnych dziejów – czy inaczej?
Czy naprawdę istnieje pojęcie PATRIOTA – czy jest tylko słowem?
Jakże często słyszy się, że ci, którzy wyjeżdżają znaleźli sobie „drugą Ojczyznę”.
Drugą…
A przecież Ojczyzna jest JEDNA.
Jakże często mówimy – mamy teraz wolną Polskę.

Ułan z Sącza napisał:
„OJCZYZNA = MATKA”

Zapewne wielu by powiedziało – co to za Matka, co nie dba o swoje dzieci? Nie daje im jeść?
A może jest odwrotnie – dzieci już dorosłe – i co to za dzieci, co nie dbają o MATKĘ?

Miłego dnia.

A tak dla przypomnienia – niedługo jest DZIEŃ MATKI :-)
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez jarema » 22 maja 2009, o 09:22

Wbrew pozorom, placówka na Kubie była bardzo ważna, ze względu na swoje nasycenie siatkami szpiegowskimi. Wieniawa - poliglota, dyplomata, do tego niezmiernie inteligentny - idealnie się na tą placówkę nadawał.
Bardzo ciężko mi uwierzyć, że Jego śmierć była samobójstwem - skok z balkonu, w piżamie, z pisanym na raty listem pożegnalnym...
Avatar użytkownika
jarema
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 434
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 22:40
Lokalizacja: GRH 7DAK, Poznań

Postprzez Lucas » 22 maja 2009, o 09:55

Żar miłości nie wygaśnie
nawet kiedy lodem skuje
Miłość do Ojczyzny to jest właśnie
to co serce ułana zawsze czuje

Płomień uczuć niczym wstęga
powymiata kurze z dróg
Miłość do Ojczyzny to przysięga
aż po grób...

[ Dodano: Pią Maj 22, 2009 10:08 am ]
Miłość ojczyzny nie sprowadza się tylko do gotowości do walki w jej obronie. Ku pożytkowi dobra wspólnego można służyć, wykorzystując inne talenty, w które Bóg wyposażył człowieka, np. inteligencję, dowcip, dar pięknej wymowy, siłę mięśni, nieugiętość charakteru. To może dla młodych truizm ale dzięki tym cechom nasi Ojcowie zbudowali to co nazywamy ponad tysiącletnią państwowością.......... Gdy stoi się w mundurze ułana i przy szabli na Wawelu, w Katedrze słyszy się bicie serca naszej Ukochanej Matki - jeżeli ktoś chce posłuchać niech tam stanie i posłucha. Jaka jest nasza Ojczyzna dzisiaj? Bardzo zatroskana, z zawilgoconymi oczyma - tak ja sobie wyobrazam. Dlaczego taka jest? Z powodu wielkiego zawodu jaki jej sprawiamy..... Przykre ale prawdziwe....... Takie mam zdanie na ten temat.
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez Dziadek Władek » 22 maja 2009, o 11:17

Dziękuję, Ułanie z Sącza….
Piszesz:
„Jaka jest nasza Ojczyzna dzisiaj? Bardzo zatroskana, z zawilgoconymi oczyma - tak ja sobie wyobrazam. Dlaczego taka jest? Z powodu wielkiego zawodu jaki jej sprawiamy.....
Przykre ale prawdziwe...”

Tak…
Masz rację – niestety. Tak, jak ref-ren w temacie o Piłsudskim.

To wspaniałe, co piszesz – gdy stoi się w Katedrze..
Nie każdy jednak tam stanie. Nie każdy stanie w mundurze, przy szabli.
Czy – można inaczej?

Być może łatwiej pojąć Ojczyznę podczas walki o nią – w boju, w żołnierskim trudzie…
Łatwiej Jej przysporzyć chwały (i sobie) oddając za Nią życie.
Być może – trudniej tak normalnie, na co dzień być i żyć dla Niej, z Nią…

Może trzeba sięgnąć nie tylko do szabli i karabinu, by nie miała wilgotnych, jak piszesz, oczu?
Może trzeba sięgnąć do serc – właśnie wierszem, właśnie słowem..
Obudzić – nie tylko wtedy, gdy stoi się w Katedrze, gdy dosiada konia, gdy czuje się w dłoni rękojeść szabli?
Gdy słyszy się oklaski?:-)
Bo takie są – bo to właśnie Wy, Panowie, budzicie w sercach ludzi to „coś”, co każe im o Ojczyźnie pomyśleć.
Niejeden z nich po Waszej paradzie, po nasyceniu oczu waszym przemarszem sięgnie do przeszłości i się zastanowi nad tym, co zwał „byle jak” Ojczyzną.

Być może jednak minęły te czasy, kiedy każdy (no – może wielu, bardzo wielu) powiedziało by, że za OJCZYZNĘ odda życie…
Sporo powiedziało by zapewne, że nie ma czasu… Musi – zarabiać pieniądze.
DUŻE pieniądze.
I nie jest ważne, gdzie i jak…

OJCZYZNA – to dla niego tylko wyświechtane w wierszach Konopnickiej i innych poetów słowo.

A jak pięknie mówi o Ojczyźnie Antoni Słonimski…

POLSKA
Cóż powiedzą tomy słowników,
Lekcje historii i geografii,
Gdy tylko o niej mówić potrafi
Krzak bzu kwitnący i śpiew słowików.

Choć jej granice znajdziesz na mapach,
Ale o treści, co je wypełnia,
Powie ci tylko księżyca pełnia
I mgła nad łąką, i liści zapach.

Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka?
W niewymierzonej krainie leży.
Jest w każdym wiernym sercu Polaka,
Co o nią walczył, cierpiał i wierzył.

W szumie gołębi na starym rynku,
W książce poety i na budowie,
W codziennej pracy, w życzliwym słowie,
Znajdziesz ją w każdym dobrym uczynku.

Tego się nie kupi za żadne pieniądze….
Pozdrawiam:-)

Podczas meczów piłkarskich w oknach i na samochodach powiewa wiecej flag, jak podczas dnia 3 Maja....

Może - trzeba tak? Od początku?
Jak Michał Piechał?

ALFABET

Zanim ci, synku, w literach
treść drukowaną obnażę,
będę jak księgi otwierał
wszystkie wojenne cmentarze.

Wszystkie po polach mogiły,
nauczę czytać jak nuty,
abyś z nich czerpał swe siły
do dalszej w życiu marszruty.

Pokażę ci rany skryte,
głębokie na twarzach blizny
i z nich cię będę jak z liter
uczył imienia ojczyzny.


Miłego dnia:-)
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez Lookas » 22 maja 2009, o 13:01

Panowie!!

Wiele padło tu słów wzniosłych, pojawiły się wiersze...wszystko takie bardzo odswiętne i ...pokazowe. Ojczyzna jest na codzień. Nie róbmy z tego sprawy na specjalne okazje. Nie da się zbudowac świadomości ojczyzny " bo tak trzeba" czy wypada. Dziś młodzi mają mnóstwo alternatyw. Nie ma sensu rozprawiać nad tym, które z nich ile sa warte. Za to należy z rozmysłem wzmacniać w nich to, co powoduje, ze w Polsce widzą nie tylko kawałek ziemi ale ojczyznę własnie. Bo ojczyzna to poczucie przynależności do narodu, takie doświadczalne i realne. Zaden z młodych ludzi nie odczuł świadomie wojny, zaborów czy szykan za fakt bycia Polakiem. Dla nich to abstrakcja. Zatem na takiej abstrakcji niczego nie zbudujemy. Trzeba, by sami tą przynależnośc do narodu poczuli. Inaczej niż w ubiegłum stuleciu bo i czasy, i warunki sa inne. Muszą to poczuc na miarę tych czasów, tak jak Piłsudski i inni poczuli to inaczej niz Kościuszko. Chodziło o to samo a jednak jakże inaczej to przebiegało!! Zatem...dajmy im poczuć ojczyznę na ich sposób, umiejetnie do nich docierając i nie wtłaczając na siłę. I cóż z tego, ze na meczu jest więcej flag niż 3 maja?? Oni to czują na miare swoich czasów. Integrują się pod wspólnym znakiem i jednoczą. To zaczątek, dobry fundament by budować nową swiadomość Ojczyzny na miarę tego stulecia.
Ktos kiedys powiedział, ze nie mozna iść do przodu patrząc ciągle w tył. Uważam, ze nalezy mówić o Polsce, uczyć jak silna była i jak silna może być i wpajać poczucie wartości narodu. Wówczas świadomośc przyjdzie szybciej niż myślimy. Ale dla młodych ( że użyję z lekka grafomańskiej przenośni) Ojczyzna nie może być cięzkim kamiennym obeliskiem ale sztandarem dumnie powiewającym na najwyższym maszcie.
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Dziadek Władek » 22 maja 2009, o 15:06

Nieprawda, Lookas:-)
Ani nie odświętne, ani – pokazowe.
To tylko zwykła dyskusja – w której zapewne jednostki się odezwą.
A dlaczego?

Jesteś ułanem – czyli kim?
Na miarę jakich czasów „bawisz” się w to, co jak niektórzy mówią minęło bezpowrotnie?
A przecież – jesteś. Dlaczego?

Ot, można by zrobić mała ankietę..
Jesteś ułanem bo:
1.Chcę być czymś niezwykłym w tych czasach
2.Chcę spotykać się z „innymi” ludźmi o podobnych zainteresowaniach
3. Lubię konie, jeździectwo
4.Żyję tamtymi czasami, walkami o Ojczyznę
5.Chcę zaimponować
I takie tam bzdury…

Można ułożyć konkretne pytania – i pewno, gdyby znalazło się kilkunastu – kilkudziesięciu ankietowanych, zadziwiły by nas wyniki.

Słusznie piszesz – Ojczyzna jest na co dzień – i właśnie o TYM zapominamy.
Czy myślisz, że na co dzień ludzie pamiętają, że są Polakami? Że to Polska jest ich Ojczyzną?
Zapomnij o tym.

Pewno – nie może to co było przytłaczać – nie można żyć tylko grobami, cmentarzami – ale nie można o nich zapominać, bo – przyszło nowe.
Właśnie na pokaz położyć wiązankę kwiatów – bo TAK WYPADA. I się z tym afiszować…
A przecież nie o to chodzi, prawda?
Sam piszesz „Bo ojczyzna to poczucie przynależności do narodu, takie doświadczalne i realne.”
Prawda.
REALNE.
Świetnie umieją mówić po angielsku, a po polsku nie potrafią sklecić kilku zdań. Potrafią rozmawiać o prezydentach USA – a nie potrafią o Mościckim.
Potrafią mówić o słynnych wodzach – a nie bardzo wiedzą, kiedy był Przewrót Majowy…
Ale – młodzi ludzie (ja przecież też – ani Ty nie jesteśmy staruszkami) bardziej zachłysnęli się „Obczyzną” jak Ojczyzną.
„I cóż z tego, ze na meczu jest więcej flag niż 3 maja?? Oni to czują na miare swoich czasów. Integrują się pod wspólnym znakiem i jednoczą.” – czytam.
Co z tego?
Jaka jest miara „swoich czasów”?
Zapytaj znajomych, ot tak sobie – kiedy uchwalono Konstytucję 3 Maja?
Odpowie kilku – ale o wiele więcej odpowie Ci o terminie meczy… To jest na miarę czasów?
Może i tak:-(
Zapytaj ich, kiedy była Bitwa pod Oliwą – jedyna zwycięska bitwa morska Polski.
Było coś takiego? Pewno tak….

„budować nową swiadomość Ojczyzny na miarę tego stulecia” – właśnie.
Czyli – jaka Ona ma być?
Ta Ojczyzna? Jak ją mają pojmować? Przez pryzmat czego?
Solidarności, Gomułki, Jaruzelskiego, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego?
Przez pryzmat Papieża – Polaka? To przecież TE czasy…

„nie mozna iść do przodu patrząc ciągle w tył” – piszesz, a zaraz potem dodajesz:
„Uważam, ze nalezy mówić o Polsce, uczyć jak silna była i jak silna może być i wpajać poczucie wartości narodu.”

Więc – jak mówić?
O czym mówić i kiedy? I – komu?
I – po co? Mówisz, że na takiej abstrakcji niczego nie zbudujemy….

Nie założyłem tego tematu aby był „odświętny” czy też „na pokaz”…
Właśnie po to, by mówić – by mówili inni.
Ubierasz się w mundur, siadasz na konia, wspominasz tamte czasy – tylko od święta? Na pokaz?
Fajnie jest, prawda?
Ale aby tak było, musisz znać to, co przeminęło….
I – czy te walki, klęski i zwycięstwa są dla Ciebie ciężkim kamieniem, obeliskiem (pozwolisz, że znów użyję Twoich słów)?
Zapewne nie:-)

To nie osobista „wycieczka” – do czegoś muszę się odnieść, Lookas:-)

Powiedz, JAK zachęcić tych ciut młodszych aby rozumieli ten wyraz…
Aby poczuli tą dumę i godność. Aby poczuli się POLAKAMI, PATRIOTAMI…
W „tych czasach” jest to naprawdę trudne.

I jeszcze może to:
„Zaden z młodych ludzi nie odczuł świadomie wojny, zaborów czy szykan za fakt bycia Polakiem. Dla nich to abstrakcja. Zatem na takiej abstrakcji niczego nie zbudujemy”

Prawda – nie poczuli – i chciałbym, aby nigdy nie musieli….
Ani Oni ani ich dzieci, wnuki.
Ale to było – czy chcemy czy nie. I jest to ten obelisk, przed którym powinniśmy przystanąć, czasem – przyklęknąć.

Wiesz – dawno temu Ojciec, jak już umiałem mówić, uczył mnie wierszyka „kto ty jesteś” – a ja z dumą odpowiadałem – Polak mały….
I wcale nie było to ani na pokaz ani od święta.
Ot tak – zwyczajnie….

Pięknie pisze o Ojczyźnie Szymborska:
…”Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
nie będę powalonym drzewem.
Codziennie mocniej w ciebie wrastam
radością, smutkiem, dumą, gniewem.
Nie będę jak zerwana nić.
Odrzucam pusto brzmiące słowa.
Można nie kochać cię - i żyć,
ale nie można owocować”…

Prawda – można żyć…

Pisze nieco inaczej Konopnicka:

OJCZYZNA
Ojczyzna moja - to ta ziemia droga,
Gdziem ujrzał słońce i gdziem poznał Boga,
Gdzie ojciec, bracia i gdzie matka miła
W polskiej mnie mowie pacierza uczyła.

Ojczyzna moja - to wioski i miasta,
Wśród pól lechickich sadzone od Piasta;
To rzeki, lasy, kwietne niwy, łąki,
Gdzie pieśń nadziei śpiewają skowronki.

Ojczyzna moja - to praojców sława,
Szczerbiec Chrobrego, cecorska buława,
To duch rycerski, szlachetny a męski,
To nasze wielkie zwycięstwa i klęski.

Ojczyzna moja - to te ciche pola,
Które od wieków zdeptała niewola,
To te kurhany, te smętne mogiły -
Co jej swobody obrońców przykryły.

Ojczyzna moja - to ten duch narodu,
Co żyje cudem wśród głodu i chłodu,
To ta nadzieja, co się w sercach kwieci,
Pracą u ojców, a piosnką u dzieci!

Właśnie – DUCH NARODU – a ten nasz naród o tym tak często zapomina….
Szczerbiec Chrobrego, cecorska buława… A potem? Zabrakło by życia, by o tym napisać…

Pięknie i właśnie wzniośle napisałeś:
„Ojczyzna nie może być cięzkim kamiennym obeliskiem ale sztandarem dumnie powiewającym na najwyższym maszcie.”

Ale – dobrze by było, aby ten maszt postawić właśnie na tym ciężkim, kamiennym obelisku, którego nikt i nic nie potrafi skruszyć….
Cieszę się, że napisałeś, Lookas:-)
Mam propozycję - ułóż pytania do takiej ankiety - dlaczego zostałem ułanem:-)
Zamieść ją - zobaczymy odpowiedzi....
Pozdrawiam:-)
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez Lookas » 22 maja 2009, o 15:25

Nie jestem ułanem....jestem hobbystą o zacięciu historycznym. Rekonstrukcję historyczną ( lub reenacting) uprawiam między innymi dlatego, zeby na wlasnej skórze przekonać się, jak czuli się i funkcjonowali żołnierze artylerii konnej w międzywojniu.

Ideologia nie ma tu kompletnie nic do rzeczy choć można "bawić się" w KO czy rekonstrukcje bez jakiegokolwiek zaanagazowania patriotycznego, podobnie jak mozna być patriotą nie zajmując się rekonstrukcja historyczną. Daleki jestem od dawania wspólnego mianownika tym dwu sprawom. Powtarzam: można tak działać, ale nie jest to regułą. Co więcej...bardzo mnie irytuje, ze często zdarza się, ze rozmemłani i pod gazem różnej maści "ułani" mienią się w pijackim zacietrzewieniu "patriotami. Zatem.....zwyczajnie szkoda słów, to trzeba poczuć!!

Rozumie choc nie popieram do końca romantycznego podejscia do ojczyzny i patriotyzmu. Być może winna tu moja wielkopolska natura i inne niż w byłych zaborach do tych spraw podejscie. Każdy czuje swoją ojczyznę inaczej i dla mnnie wazne, by ją czuł na prawdę a nie na pokaz.
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez ref-ren » 22 maja 2009, o 16:07

Lookas napisał(a):Nie jestem ułanem....jestem hobbystą o zacięciu historycznym. Rekonstrukcję historyczną ( lub reenacting) uprawiam między innymi dlatego, zeby na wlasnej skórze przekonać się, jak czuli się i funkcjonowali żołnierze artylerii konnej w międzywojniu.

Ideologia nie ma tu kompletnie nic do rzeczy choć można "bawić się" w KO czy rekonstrukcje bez jakiegokolwiek zaanagazowania patriotycznego, podobnie jak mozna być patriotą nie zajmując się rekonstrukcja historyczną. Daleki jestem od dawania wspólnego mianownika tym dwu sprawom. Powtarzam: można tak działać, ale nie jest to regułą. Co więcej...bardzo mnie irytuje, ze często zdarza się, ze rozmemłani i pod gazem różnej maści "ułani" mienią się w pijackim zacietrzewieniu "patriotami. Zatem.....zwyczajnie szkoda słów, to trzeba poczuć!!

Rozumie choc nie popieram do końca romantycznego podejscia do ojczyzny i patriotyzmu. Być może winna tu moja wielkopolska natura i inne niż w byłych zaborach do tych spraw podejscie. Każdy czuje swoją ojczyznę inaczej i dla mnnie wazne, by ją czuł na prawdę a nie na pokaz.



- Jakiś czas temu, pewiem młody "artysta" wyraził swoje rozumienie patriotyzmu wtykając polskie flagi ( polskie barwy narodowe)... w psie gówna!
I co Wy na to... drodzy forumowicze?

/ref-ren/
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Lookas » 22 maja 2009, o 22:20

Nie nazwałbym Kuby Wojewódzkiego artystą......
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez myta2 » 22 maja 2009, o 23:15

Dziadku Władku, nie ma już ułanów szwoleżerów strzelców konnych - to już historia którą każdy z nas na swój sposób chce przeżywać... a my to tylko grupa zapaleńców ktorej trochę bliżej do okresu międzywojnia niż do dzisiejszych czasów. Ot i moje zdanie.
a co do flagi w wbitej w gówna... tego nie trzeba komentować
Avatar użytkownika
myta2
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 926
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 22:32
Lokalizacja: Swarzędz k.Poznania

Następna strona

Powrót do Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Noclegi Gorce, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron