Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

OJCZYZNA

Moderator: Staszek

Postprzez Dziadek Władek » 3 cze 2009, o 09:22

„"Państwo" brzmi bardzo groźnie. Zaczepnie, a co najmniej obronnie...” – jak pisze weteran…

I – TWARDO. I – DUMNIE.

UE – to jak czytam Stany Zjednoczone Europy; w nawiązaniu do USA..
Nie chciałbym, aby Polska stała się tym, czym jest Teksas czy inny stan „Wielkiego Brata” zza „Wielkiej Wody”.
Chciałbym, aby nie była czymś na podobieństwo „stanu” w USA.
Chciałbym, aby pozostała wolnym, niezawisłym i niepodległym PAŃSTWEM, nie STANEM…

Tak, jak w „Rocie” M. Konopnickiej…

Pierwszy raz publicznie wykonano ją (Rotę) dwa lata po jej napisani, w 1910 roku – odsłonięcie Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie, 500 lat po Bitwie pod Grunwaldem..
Od 1919 – Hymn polskich harcerzy…

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Nie damy pogrześć mowy!
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep Piastowy,
Nie damy, by nas zniemczył wróg.
Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy Ducha,
Aż się rozpadnie w proch i pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg.
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Ni dzieci nam germanił.
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił,
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg.
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie damy miana Polski zgnieść
Nie pójdziem żywo w trumnę.
Na Polski imię, na Jej cześć
Podnosim czoła dumne,
Odzyska ziemię dziadów wnuk.
Tak nam dopomóż Bóg!

Była śpiewana w czasie Stanu Wojennego – gdzie zmieniano „krzyżacką zawieruchę” na „sowiecką”.. Pomijano często (prawie zawsze) trzecią i czwarta zwrotkę.
Melodia (Roty” (Feliks Nowowiejski) to sygnał rozpoznawczy – od wielu lat – TV Poznań…

Zbyt dużo ludzi za Polskę przelewało krew, za Jej granice, za Jej WOLNOŚĆ i NIEPODLEGŁOŚĆ.
Nie chciałbym, aby zamieniła się w „stan” Europy…
Nie chciałbym, aby na polskich wyrobach zamiast „Made in Poland” pisano „Made in Europa”.
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez pulkownik » 3 cze 2009, o 09:59

Dziadek Władek napisał(a):„"

Zbyt dużo ludzi za Polskę przelewało krew, za Jej granice, za Jej WOLNOŚĆ i NIEPODLEGŁOŚĆ.
Nie chciałbym, aby zamieniła się w „stan” Europy…
Nie chciałbym, aby na polskich wyrobach zamiast „Made in Poland” pisano „Made in Europa”.


Mimo, że zmierzamy do "konglomeratu" i są zakusy na pozbawianie Nas tożsamości podpisuję się pod Twoimi słowami. Na mojej ścianie w salonie wisi dyplom oraz oraz odznaka Orląt Lwowskich i Gwiazda Przemyska mojego Dziadka. To dla mnie wystarczający powód by rozumieć kim jestem i kim mają być moje dzieci.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez weteran » 3 cze 2009, o 11:37

No cóż, pozostaje podpisać z Kolegami protokół rozbieżności...

Przekonany jestem, że i Wam i mnie równie zależy na pomyślności Ojczyzny, ale patrzymy inaczej na historię i konsekwencje zachodzących przemian. Dla mnie może się wydawać XIX-wiecznym anachronizmem przywoływanie "Roty" (bo dzieci nam nikt nie germani, a zagrożenie dla nas nie stamtąd idzie, a ze Wschodu i szeroko rozumianego Południa), dla Was zjednoczona Europa to, jak się zdaje, jakiś podejrzany polityczny projekt, w którym dybią na naszą narodową tożsamość...

Dziadek Władek chce, by Polska "pozostała wolnym, niezawisłym i niepodległym PAŃSTWEM". No cóż, już nie jest, bo część swojej niezawisłości oddała Unii - choćby akceptując unijne prawodawstwo. Mnie nie wydaje się, żeby to była wysoka cena, bo chroni ono wolność obywatela lepiej niż dotąd.

Dwa tygodnie temu byłem w Londynie, po dłuższej tam nieobecności. Mając w pamięci przesłuchiowanie podróżnych przez urzędników Immigration, gorszych niż czekiści, nie mogłem sie nadziwić, że mojemu dowodowi osobistemu nikt się tam specjalnie nie przyglądał. Przestaliśmy być obywatelami II kategorii i taka jaest wymierna korzyść z bycia w tym podejrzanym projekcie politycznym. JEDNA Z WIELU.

Nie martwi mnie utrata tej części niezawisłości. Ciekawe, że nawet kraje, które dopiero ją zyskały i swoją państwowością na dobrą sprawę jeszcze nie zdążyły się nacieszyć, tak prą do tej Unii. Jak Chorwacja. A Słowenia już w niej jest.

Nie widzę w Unii zagrożenia dla naszej tożsamości i nie rozumiem przywoływania w tym kontekście Konopnickiej. Nie martwi mnie specjalnie europeizacja, czyli świadomość bycia Europejczykiem (zaraz po świadomości bycia Polakiem). Martwi mnie amerykanizacja młodzieży i równająca w dół globalizacja. Dlatego RÓBMY SWOJE - pokazujmy tej młodzieży piękne karty naszej wojskowej historii, krzewmy miłość do konia, stwarzajmy jakąś ALTERNATYWĘ dla odmóżdżającej telewizji.

Pozdrowienia dla Szanownych Adwersarzy.
Avatar użytkownika
weteran
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 32
Dołączył(a): 29 mar 2006, o 15:15
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Lookas » 3 cze 2009, o 13:03

czytam cały ten wątek i zastanawie mnie do czego zmierza cała ta dyskusja. Dziadek Władek co i rusz zadaje kolejne, charakterystyczne dla siebie pytania i wkleja wierszyki. Pojawiło sie juz spro wznosłych słow.....ale całośc jak dla mnie jest dośc luźno związana z teraźniejszoscią. I odnoszę dziwne wrazenie, ze bardziej chodzi tu o poetycką romantyczno-narodową wizję, niz teraźniejsze konkrety dla kraju w którym zyjemy i który nazywamy Ojczyzną.
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Dziadek Władek » 3 cze 2009, o 16:19

„zastanawie mnie do czego zmierza cała ta dyskusja”
To bardzo dobrze, Lookas:-)
Wspaniale – bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. O chwilkę zastanowienia.

Piszesz:
„bardziej chodzi tu o poetycką romantyczno-narodową wizję, niz teraźniejsze konkrety dla kraju w którym żyjemy i który nazywamy Ojczyzną.”

To przecież od tych, którzy dyskutują zależy, jak tą „wizję”, „poetycko-romantyczną” powiążą właśnie z teraźniejszością.
OJCZYZNA naszych Dziadów i Pradziadów – z tą swoją…
Nie ma teraźniejszości – bez przeszłości. Niestety…

Wierszyki… Wklejam i wierszyki – i wiersze, jak choćby ostatnio Rotę.
To nie wierszyk, Lookas. Nie poniżaj Jej …

Czasy się zmieniły – więc już w stanie wojennym zmieniano tekst, nie śpiewano
„Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Ni dzieci nam germanił.”


Proszę, powiedz czy dawniej, w tej przeszłości OJCZYZNA była czymś innym jak teraz?
Jeżeli tak – to czym?
A – czym właśnie teraz jest – dla wielu?

Popatrz – mamy już sporo lat tą WOLNĄ wreszcie Polskę, Ojczyznę…
Ile tych „wierszyków” czy wierszy o Niej powstało?
Za czasów PRL – sporo. Za czasów walki o Nią, WOLNĄ – też..
Ot – czasy strajków, stanu wojennego…
A potem?
Brak tych wzniosłych słów?
A może zapominamy, jak brzmią w ojczystym języku?
A może – są niepotrzebne?

Nastali nowi pisarze, poeci…
Nie mają już o co walczyć, jak tamci?
Ile ludzi, tych młodych, o nich pamięta?

Podaj te konkrety, o których wspominasz…
Dzisiejszą, tego młodego pokolenia, wykładnię OJCZYZNY.
Ciekaw jestem – i zapewne wielu czytających (choć mogę się mylić).

Wzniosłych słów dość się nasłucham – a jakże, mądrych, patriotycznych i patetycznych – z ust naszych polityków.

Powiedz więc „własnymi” słowami, jak ma brzmieć wyraz OJCZYZNA…. Jak brzmi.

Wypowiadany przez tych, którzy tu i teraz żyją.
I przez tych, którzy teraz żyją – na obczyźnie.
Myślisz, że słowo Ojczyzna wypowiadają „słodko”?

Nigdzie nie napisałem, że to ma być o „teraźniejszości” – tą podają nam „na tacy” i proszą aby skosztować. Ba – sam miód i lukier…
Ciasteczko z bitą śmietana i wisienką…
Albo – chińskie, z wróżbą i wspaniała radą w środku…

Dla mnie teraźniejszość Ojczyzny jest zapewne tak samo ważna, jak dla Ciebie – ale ważna jest też przeszłość. Bardzo, bardzo ważna…
I chciałbym, aby ona po prostu żyła….
Nie była „skostniałą” lekcją historii, po której za krótki czas zapominamy daty, fakty, o czym i o kim…

Pytanie, które zadałem brzmiało:
„Pytanie - temat jest bardzo prosty - OJCZYZNA...
Co ten wyraz znaczy?
Jak go pojmujecie? Jak należy go pojmować?”

I jak się okazuje, nie jest to czysto retoryczne pytanie…
Wyświetleń – 1630..
OJCZYZNA – to piękne słowo….

http://www.forum.ulani.pl/viewtopic.php?t=422 – 52 wyświetlenia; ciekaw jestem, czy ktoś sobie go przypomniał po tym temacie, poczytał o nim… Mi już sam tytuł tematu – ROTMISTRZ – na TAKIM forum podniósł by adrenalinę…:-)
Ostatnio edytowano 3 cze 2009, o 16:22 przez Dziadek Władek, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez pulkownik » 3 cze 2009, o 16:20

Lookas napisał(a):.... chodzi tu o poetycką romantyczno-narodową wizję, niz teraźniejsze konkrety dla kraju w którym zyjemy i który nazywamy Ojczyzną.


Czyżbyś chciał wprowadzić dyskusję na temat obecnej sytuacji polityczno - gospodarczej kraju ? :mrgreen: Raczej badamy podłoże naszej tożsamości i związku z Ojczyzną - przynajmniej ja tak rozumiem ten temat. Dziadek Władek podaje nam poetyckie umocowanie rzucając coraz to nowy temat do dyskusji. I to mi się podoba.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez elmijakke » 4 cze 2009, o 13:43

Dziadek Władek napisał(a):
UE – to jak czytam Stany Zjednoczone Europy; w nawiązaniu do USA..
Nie chciałbym, aby Polska stała się tym, czym jest Teksas czy inny stan „Wielkiego Brata” zza „Wielkiej Wody”.
Chciałbym, aby nie była czymś na podobieństwo „stanu” w USA.
Chciałbym, aby pozostała wolnym, niezawisłym i niepodległym PAŃSTWEM, nie STANEM…


Gwoli porządku. Do Dziadka i Weterana - mamy tutaj pewien problem lingwistyczny, ponieważ STATE po angielsku znaczy tak naprawdę PAŃSTWO - USA to w tłumaczeniu ZJEDNOCZONE PAŃSTWA AMERYKI. ;).
Osobiście uważam, że nie ma nic w tym złego że granice znikną (de facto już tak się stało). Podzielam pogląd Weterana - wojny dotyczyły głównie granic (ostatnie przykłady - Bałkany). Ludzkie cierpienie było spowodowane głownie przez hektary jakiejś ziemi. Mam duży sentyment do Lwowa, ale walczyć za niego NIE mam zamiaru - po co? Lepiej pojechać tam na wycieczkę, tak jak można pojechać do Wrocławia, Poznania, czy Barcelony - niech to będą NASZE wspólne miasta (europejskie), zjednoczone prawem i kulturą śródziemnorską. Jeżeli będę chciał zamieszkać we Lwowie (proszę bardzo, każdy będzie mógł to zrobić). Jestem patriotą, szanuję i doceniam przelaną krew za Polskę, ale postarajmy się myśleć "do przodu" Może to za dalekie myślenie, ale myślę, że nieuchronnie zmierzamy w tym kierunku. Bardziej boję się pewnej relatywizacji wartości, które w UE są i powinny być ważne - to może być nasz wkład we wspólny europejski dorobek - pielęgnowanie i walka o rzeczy, które są fundamentalne dla naszej kultury. Obrażanie się na Unię albo na Ukrainę (za UPA) nic nie da. Powinniśmy właśnie być jak najbardziej aktywni na wschodzie - wspierać ten kraj, bo to nasz duży słowiański sąsiad, z którym powinniśmy mieć jak najlepsze stosunki (piszę rzeczy oczywiste i banalne, ale warto to chyba powtarzać do znudzenia). Myślę, że teraz (znowu banał) front walki przebiega miedzy NAMI (zachodnim stylem myślenia), a wojującym islamem. Warto poczytać Oriane Fallaci - ja się z nią w pełni zgadzam. Kultywujmy tradycje, ale nie zasklepiajmy się w skorupie naszego "zaściankowo-romantycznego" patriotyzmu. Patrzmy się do tyłu, ale niech historia nie przesłania nam rzeczywistości. Opiewajmy i promujmy Polaków i Polskę, ale niech martyrologia nie przesłania nam wszystkiego. Jak to jest, że w ciągu ostatnich 5 lat więcej dla promocji historii Polski zrobił jakiś norweski zespół metalowy niż prezydent, rząd i wszystkie agencje promocyjne razem wzięte.

Tak przy okazji moje patrzenie na historię jest bardzo "amerykańskie". Nie lubię babrać się (tak jak to uwielbiamy) w naszej martyrologii - to jest oczywiście ważne, trzeba o tym pamiętać, ale niech nie przesłania tych jasnych punktów naszej historii. Dlatego wolę rok 1920 niż 1939, Powstanie Wielkopolskie niż Listopadowe, Kircholm niż Parkany. Jakoś tak jest, że nie umiemy się cieszyć z tego co w Polskiej historii fajne, ale za to kochamy się biczować przy naszych klęskach. Jestem warszawiakiem, dziadek walczył w Powstaniu, cenię i podziwiam bohaterstwo i romantyzm tych ludzi, co nie zmienia faktu, że sam pomysł Powstania, uważam za najbardziej kretyński jaki mógł przyjść do głowy ludziom w AK. Ten zryw zrobił więcej złego temu miastu i Polsce niż to co się działo później...
Jestem dumy z tego, że jestem Polakiem i chcę żeby ludzie z innych krajów bardziej kojarzyli Polskę z sukcesami, a nie z krajem który cały czas coś przegrywa....

Uffff, ale pojechałem.....
Pozdrawiam


Dziadek Władek napisał(a):
Nie chciałbym, aby zamieniła się w „stan” Europy…
Nie chciałbym, aby na polskich wyrobach zamiast „Made in Poland” pisano „Made in Europa”.


Za późno z tym protestem, już tak się dzieje. Może dlatego, że nasi eksporterzy wolą używać bardziej niż Polska słowa Europa jako gwarantu jakości...

Chciałbym dodatkowo zauważyć, że możemy sobie pisać, co byśmy chcieli, a co nie, ale już tak jest, że umowy międzynarodowe (UE) są częścią naszego prawa krajowego, także coraz więcej prawa obowiązującego w naszym kraju stanowi się w Brukseli.


Przy okazji, pozdrawiam z "odwiecznie polskich" Mazur :lol: pada i zimno, ale jeździć trzeba... :lol:
Avatar użytkownika
elmijakke
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1150
Dołączył(a): 8 sty 2007, o 19:27
Lokalizacja: 1 pułk szwoleżerów

Postprzez Dziadek Władek » 4 cze 2009, o 15:18

„Gwoli porządku. Do Dziadka i Weterana - mamy tutaj pewien problem lingwistyczny, ponieważ STATE po angielsku znaczy tak naprawdę PAŃSTWO - USA to w tłumaczeniu ZJEDNOCZONE PAŃSTWA AMERYKI. .”
Dzięki za uśmiech…

No cóż – nie sposób tłumaczyć dosłownie – i tak to jest, jak ktoś się uczył bardzo dawno…
Ale – trzeba by sprostować nazwę tego kraju w wielu, wielu publikacjach – być może wszędzie.
Sadząc z tego – ("Dziś USA jest zarówno po części wymieszanym kulturowo, etnicznie, religijnie i obyczajowo krajem" http://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczoneale ) i wielu źródeł „książkowych” to Państwo – a nie „zlepek” państw.
Tak mnie uczono.

Martyrologia...
Mówić o niej, pamiętać, przekazywać – to nie „babranie”…
Babrać się można w czymś innym – i mamy teraz tego przykłady.
Ale – to nie polityczne Forum:-)

„Mam duży sentyment do Lwowa, ale walczyć za niego NIE mam zamiaru - po co?”
Po co…
No tak. A za wspomniany Poznań czy Wrocław?

Pewno – tam też można na wycieczkę pojechać. Nawet nie trzeba znać języka, aby spytać o drogę na dworzec…
Choć już nie ma granic – ja walczył bym o te miasta, gdyby ktoś po nie wyciągnął łapę..
Da Bóg, abyśmy tego nie doczekali.

„Dlatego wolę rok 1920 niż 1939, Powstanie Wielkopolskie niż Listopadowe, Kircholm niż Parkany.”
Wiesz – ja wolę Grunwald 1410 jak Samosierrę 1808…

„Jakoś tak jest, że nie umiemy się cieszyć z tego co w Polskiej historii fajne, ale za to kochamy się biczować przy naszych klęskach”
Nie biczuję się – staram się zrozumieć dlaczego…

Niestety – i klęski – i zwycięstwa to nasza historia. Znać ją – to nie biczowanie się:-)
I tą starą – i tą nową, która ciągle się pisze… Tutaj – i w świecie.
Tam też piszą ją właśnie Polacy… Różnie piszą – posłuchaj Kaczmarskiego…
Ilu z nich w tej piosence myśli o OJCZYŹNIE? O Polsce? Można by zapytać – co się stało z naszą Polską…
http://www.youtube.com/watch?v=d11PkbPobcA

Śpiewa Kaczmarski i to
http://www.youtube.com/watch?v=K0ss_xtR ... re=related

To całkiem młode, niezbyt odległe czasy. Może nawet nie martyrologia, od której tak uciekamy…
POLSKA. OJCZYZNA..
Avatar użytkownika
Dziadek Władek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 149
Dołączył(a): 9 sty 2009, o 16:11
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez elmijakke » 4 cze 2009, o 20:05

Dziadek Władek napisał(a):Martyrologia...
Mówić o niej, pamiętać, przekazywać – to nie „babranie”…
Babrać się można w czymś innym – i mamy teraz tego przykłady.

Właśnie, że babranie, a raczej rozdrapywanie ran...Polski sposób na historie to tak jak kolędy w wykonaniu "starych bab" w kościele, nawet "Wśród nocnej ciszy" wychodzi im jak marsz pogrzebowy...

Dziadek Władek napisał(a):„Mam duży sentyment do Lwowa, ale walczyć za niego NIE mam zamiaru - po co?”
Po co…
No tak. A za wspomniany Poznań czy Wrocław?

Pewno – tam też można na wycieczkę pojechać. Nawet nie trzeba znać języka, aby spytać o drogę na dworzec…
Choć już nie ma granic – ja walczył bym o te miasta, gdyby ktoś po nie wyciągnął łapę..
Da Bóg, abyśmy tego nie doczekali.


Znowu się nie zrozumieliśmy, granice są jakie są i nie ma o co kruszyć kopii. Jakoś nie widzę za granicą armii Bundeswery czyhającej na ICH Breslau... A co do reszty to ja osobiście wolę znać jakiś język i móc spytać się o dworzec w każdym mieście w Europie...

Dziadek Władek napisał(a):„Dlatego wolę rok 1920 niż 1939, Powstanie Wielkopolskie niż Listopadowe, Kircholm niż Parkany.”
Wiesz – ja wolę Grunwald 1410 jak Samosierrę 1808…


Dziadek mnie znowu nie zrozumiał i stara się być ironiczny, ale cóż, wydaje mi się, że reprezentujemy dwa różne podejścia do świata. Moje jest, że tak powiem bardziej pozytywistyczno-poznańskie (jak na warszawiaka to raczej dziwny przypadek hehe) , Dziadka bardziej romantyczno-kresowe. Myślę, że tutaj na tym forum możemy sobie tak pisać bo jesteśmy w temacie, ale wierszowany wykład Dziadka zanudziłby po 5 minutach każdego przeciętnego ucznia gimnazjum i nie ma co psioczyć i mówić, że obyczaje umierają, a świat jest podły i nie chce polskiej duszy zrozumieć. Czasu się nie cofnie, życie idzie do przodu, inne teraz są potrzeby i trzeba się w nie umiejętnie dopasować (na pewno nie Kaczmarskim) - nie bez kozery pisałem o tym skandynawskim zespole.
[/quote]


Dziadek Władek napisał(a):„Jakoś tak jest, że nie umiemy się cieszyć z tego co w Polskiej historii fajne, ale za to kochamy się biczować przy naszych klęskach”
Nie biczuję się – staram się zrozumieć dlaczego…

Niestety – i klęski – i zwycięstwa to nasza historia. Znać ją – to nie biczowanie się:-)
I tą starą – i tą nową, która ciągle się pisze… Tutaj – i w świecie.
Tam też piszą ją właśnie Polacy… Różnie piszą – posłuchaj Kaczmarskiego…
Ilu z nich w tej piosence myśli o OJCZYŹNIE? O Polsce? Można by zapytać – co się stało z naszą Polską…


Nigdzie, jeżeli Dziadek uważnie przeczyta mój poprzedni post nie napisałem, że historii nie trzeba znać, chodzi mi po prostu o akcenty, co do których baaaardzo się różnimy. Nie będę rozwijał tematu, bo już wystarczająco naprodukowałem się w temacie.

Pozdrawiam
KM

[ Dodano: Czw Cze 04, 2009 8:12 pm ]
weteran napisał(a):
Nie widzę w Unii zagrożenia dla naszej tożsamości i nie rozumiem przywoływania w tym kontekście Konopnickiej. Nie martwi mnie specjalnie europeizacja, czyli świadomość bycia Europejczykiem (zaraz po świadomości bycia Polakiem). Martwi mnie amerykanizacja młodzieży i równająca w dół globalizacja. Dlatego RÓBMY SWOJE - pokazujmy tej młodzieży piękne karty naszej wojskowej historii, krzewmy miłość do konia, stwarzajmy jakąś ALTERNATYWĘ dla odmóżdżającej telewizji.

Pozdrowienia dla Szanownych Adwersarzy.


TAK, TAK, TAK, a raczej YES, YES, YES! :mrgreen: Szczerze mówiąc mam nadzieję , że nasza działalność kogoś do myślenia o naszej historii zmusza...
Avatar użytkownika
elmijakke
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1150
Dołączył(a): 8 sty 2007, o 19:27
Lokalizacja: 1 pułk szwoleżerów

Postprzez Iwan » 4 cze 2009, o 23:49

Coś widzę, że mamy tu cały zespól ludzi myślących po poznańsku (nie tylko Warszawiak, kol. elmijakke, Krakus się też znajdzie ;)).

W sumie chciałem się wypowiedzieć, ale Koledzy Weteran i elmijakke znowu mnie ubiegli - a kopiować Ich posty z dopiskiem "tak myślę", "zgadzam si" itp. nie wypada :)

Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Iwan
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 92
Dołączył(a): 6 sty 2008, o 15:52
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Piotrek » 5 cze 2009, o 02:06

Ja też włączę się w ten nurt poznańsko - pozytywistyczny. Chociaż nie z Poznania pochodzę (mieszkam w nim tylko ostatnimi czasy) jednakże wizja ojczyzny widzianej przez pryzmat przyszłości, jest mi zdecydowanie bliższa. Nie oznacza to jednakże, że deprecjonowałbym znaczenie historii. Winna ona jednakże kształtować nasze postawy, szczególnie dzieciaków, które wychowują się obecnie częstokroć przed komputerami i internetem. Bo trzeba iść naprzód, mając silnie zakorzenionym w kulturze, naszej tożsamości narodowej. I nie kłóci się wcale jedno z drugim. Można budować Europę narodów, która nie zna granic, po której każdy może się swobodnie poruszać, osiedlać, pracować. Czy to prowadzi do wynarodowienia? Oczywiście, że nie. Zachodnia Europa buduje jedność nieco dłużej niż my, a czy któryś kraj zatracił swoją tożsamość? Pewnie że nie. Przykład z naszego podwórka... Pojeźdźcie na Kaszuby. Tam ulice mają często podwójne nazwy - polskie i kaszubskie. Dzieci uczą się kaszubskiego w szkołach, radio nadaje po kaszubsku. Czy to powoduje, że przestają się czuć Polakami? A później przenieście się w góry i posłuchajcie dwóch starych górali, rozmawiających ze sobą i spróbujcie coś zrozumieć. Oni tez są Polakami, pomimo że mówią, zdawałoby się, odmiennym jeżykiem (choć to gwara tylko).

Nie ma sensu wracać w przeszłość i wskrzeszać jej demony. Szkoda, że niektórzy próbują zbijać kapitał polityczny na straszeniu społeczeństwa. Żaden Niemiec nie stoi u granic i nie chce nam odebrać Szczecina, czy Wrocławia. Po co zatruwać stosunki polsko - ukraińskie ciągłym wypominaniem im UPA. Oni równie dobrze mogą nam wypomnieć Jaremę Wiśniowieckiego. Trzeba znać historię, być jej świadomym, ale wyciągać z niej nauki na przyszłość, unikać popełnionych kiedyś błędów, miast rozwodzić się nad tym, czy Lwów jest dziś polskim miastem, czy ukraińskim, które powstanie było lepsze, itd. Tak jak napisał Elmijakke, starajmy się szukać tego co wspólne, budować przyszłość, a nie patrzeć ciągle wstecz. Świetnie jest móc podróżować bez granic, wiz, kolejek, kontroli. Możemy tak jeździć do Wilna, obyśmy jak najszybciej mogli do Lwowa. I rewelacyjne jest to, że można tam w zasadzie wszędzie porozumieć się po Polsku (bo broń Boże nie po Rosyjsku - obrażą się). Z drugiej strony, ostatnimi czasy w Londynie jest podobnie...
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Postprzez Bercik » 5 cze 2009, o 20:37

Po co zatruwać stosunki polsko - ukraińskie ciągłym wypominaniem im UPA

W jednym z podanych odnośników było o konferencji na temat mordów na kresach dokonanych przez UPA, wszyscy przedstawiciele strony rządowej wycofali się po proteście ambasady Ukrainy, nie chodzi mi o nic innego jak pamiętać o przeszłości i nie bać się o tym mówić
Ktoś wspomniał, że nie ma zamiaru umierać za Lwów, właściwie dobrze Lwów jest w rękach Ukraiński i to nie my będziemy go bronić, Podobny problem mają Rosjanie bodajże Chruszczow przyznał Krym Ukrainie obecnie Rosja nie zamierza rezygnować ani z Krymu ani z Baz Marynarki wojennej. Ciekawe jak Ukraina poradzi sobie z stratą Krymu, bo na pewno go straci, według was panowie jak powinniśmy się wtedy zachować zwłaszcza, jeżeli Rosja zechce podporządkować sobie całą Ukrainę.
Lord Palmerstone powiedział Wielka Brytania nie ma niezmiennych przyjaciół i wrogów, ma jedynie niezmienne interesy, może Polska w końcu też powinna mieć tylko interesy i o nie dbać, i na przykład dogadać się z Rosjanami (Np: tańszy gaz za nie udzielanie pomocy Ukrainie )
Może zamiast pomagać cały czas Ukrainie (pomarańczowej rewolucja, akces do UE za co nie mamy wymiernych korzyści lepiej dać sobie z nią spokój i ciągnąć wymierne korzyści z współpracy z Białorusią gdzie nikt nie ma fobii na punkcie Polaków , i nie odcina się od polskiej przeszłości tamtych ziem.

Nie przesadzałbym z tym euroentuzjazmem w sumie Szwajcaria nie należy do UE i jakoś z tego powodu nie cierpi. Poza tym zgadzam się z W.Cejrowskim za wiele w niej socjalizmu i biurokracji.
Jako ciekawostkę mogę podać, że jednym z powodów utrzymywania przez Szwajcarię Armii ( właściwie milicji) jest pewna obawa przed naciskami ze strony UE, co do przystąpienia do UE (chodzi tu bardziej o rezygnacje z tajemnicy bankowej)
Informacja ta pochodzi z artykułu z pisma Poligon (Nr 1)
Jak widać można cenić swą niezależność ponad wszystko.

Może post wyszedł trochę cyniczny i wyrachowany, ale czasami warto zadać niewygodne pytania, z drugiej strony czytając posty poprzedników czuje się jakbym czytał ulotkę „TAK dla UE”
Ostatnio edytowano 5 cze 2009, o 23:08 przez Bercik, łącznie edytowano 1 raz
Bercik
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 sty 2008, o 01:49
Lokalizacja: Lubelszczyzna

Postprzez elmijakke » 5 cze 2009, o 20:59

Co do postu kolegi Bercika,
Pan Cejrowski jest dla mnie świetnym podróżnikiem, ale też kiepskim komentatorem politycznym i nie stanowi dla mnie pod tym względem ŻADNEGO autorytetu... :cool:
Nie będę się odnosił do reszty kolegi postu, bo pachnie trochę populizmem, ale jest jedna rzecz, która skomentuje, bo pisze kolega nieprawdę.
Białoruś, gdzie rządzi autorytarny politruk z białoruskiego PGR jest przyjazna Polsce?!?!??! Gdzie to kolega wyczytał? Współpraca z komunistyczną dyktaturą, która tam panuje byłyby dla nas hańbą. Represje wobec Związku Polaków były dość mocno naświetlone w polskich mediach, także z tymi dobrymi stosunkami tobym nie przesadzał.

[ Dodano: Pią Cze 05, 2009 9:00 pm ]
Bercik napisał(a):Lord Palmerstone powiedział Wielka Brytania nie ma niezmiennych przyjaciół i wrogów, ma jedynie niezmienne interesy, może Polska w końcu też powinna mieć tylko interesy i o nie dbać, i na przykład dogadać się z Rosjanami (Np: tańszy gaz za nie udzielanie pomocy Ukrainie albo pomoc w … likwidacji)


Bez komentarza...
Avatar użytkownika
elmijakke
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1150
Dołączył(a): 8 sty 2007, o 19:27
Lokalizacja: 1 pułk szwoleżerów

Postprzez Bercik » 5 cze 2009, o 21:32

TEN POST MIAŁ BYĆ PROWOKUJĄCY. :evil:
Współpraca z Ukrainą gdzie gloryfikuje się UPA i spłókę nie jest oczywiście kompromitująca.
Dobrze znam Baćkę ponieważ mam znajomych na Białorusi i wiem jak wygląda tam życie zwłaszcza brak mięsa w sklepach.
Chodziło mi przedewszystkim o komentarz słów Lorda czyli interes narodowy ponad wszystko.
Oczywiście sam wątpie w to że nagle wojska UE przekroczą granice Szwajcarii :mrgreen: ale pozostaje pytanie czy powinniśmy rezygnować z części naszej suwerwenności, czy zachować się jak Szwajcaria.
Co do wpisu Rosji wkradła się literówka oczywiście bez wyrazu likwidacja.

Co do Białorusi chodziło mi raczej o samych Białorusinów bardzo sympatycznych i przyjaznych ludzi.
Dyktatura tak komunistyczna nie, warto wspomnieć że w opozycji do Łukaszenki jest partia komunistyczna i tym podobny element.
Nie napisałem że białoruś to normalne państwo, ani przyjazne ale warto prowadzić co do niego mądrą politykę choćby z powodu Polaków mieszkających tam, choćby utrzymywać obecne stosunki gospodarcze.
Bercik
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 37
Dołączył(a): 5 sty 2008, o 01:49
Lokalizacja: Lubelszczyzna

Postprzez Piotrek » 5 cze 2009, o 23:29

Należy bardzo uważnie rozróżniać Białorusinów od Białorusi, Rosjan od Rosji, Ukraińców od Ukrainy. Jaka jest oficjalna polityka Rosji czy Białorusi wobec Polski nie trzeba tłumaczyć. Nie można jej jednakże przekładać na stosunek samych Rosjan czy Białorusinów do nas. Podobnie jest na Ukrainie, choć tam bywa akurat odwrotnie.

Myli się jednakże kolega Bercik, mówiąc, że Ukraina jest nam niepotrzebna, że lepiej zostawić ją na pastwę Rosji. Ukrainę trzeba przyciągać z całej siły do Unii. Potrzebny nam jest silny sojusznik u wschodnich granic, a nie rosyjski satelita, tym bardziej że przez jego terytorium biegną szlaki tranzytowe surowców strategicznych. To sami jest z Białorusią. Tam sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, jednakże ten system ulega stopniowemu demontażowi i będzie ulegał dalej. My te zmiany musimy tylko wspierać.

Dogadywanie się z Rosją za cenę "oddania" im Ukrainy... Co to za pomysł? Jak sobie to wyobrażasz? Z Rosją trzeba budować dobre stosunki (zepsute niestety ostatnimi czasy przez idiotyczną politykę potrząsania szabelką i straszenia) ale nie na zasadzie - weźcie sobie Krym, a nam za brak poparcia dajcie tańszy gaz i ropę. Z Białorusią też nie dogadasz się tylko dlatego, że nas tam lubią i nie mają na naszym punkcie kompleksów. Wybacz, kolego, ale trochę brak Ci geopolitycznej wyobraźni.

Przykład Szwajcarii jest trochę jakby zdjęty z księżyca. Pozycja Szwajcarii w Europie, jej ustrój i neutralność budowane były przez setki lat i nijak nie da się tego porównać do Polski. I mylisz się, że Szwajcaria ma jakąś milicję, czy jakkolwiek to nazwać. Ma jedną z najnowocześniejszych armii w Europie, co wynika z faktu, że jest państwem niezwiązanym żadnymi sojuszami wojskowymi i w razie potencjalnej agresji (którą trudno raczej dziś sobie wyobrazić) musi stawić zagrożeniu sama czoła.

To co pisałem, a właściwie pisaliśmy wcześniej, to nie żadna agitacja w stylu "Unia TAK". To próba pokazania pewnej filozofii, spojrzenia w przyszłość, rozwoju Polski w ramach szerokich struktur europejskich, które jak dotychczas więcej nam przynoszą dobrego, niż złego. W zasadzie nie widzę jakiś wybitnie negatywnych stron naszej akcesji do UE. A straszenie Niemcami, wynaradawianiem i podobnymi bzdurami lepiej pozostawić jednej ze znanych partii politycznych, tam są od tego specjaliści.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Noclegi Gorce, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron