Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

Kobiety a Kawaleria Ochotnicza

Moderator: Staszek

Postprzez ref-ren » 19 sie 2006, o 10:35

pulkownik napisał(a):Prawdę piszesz, cieszy mnie jednak, że nie jak wcześniej "półkowniku".
Ale nie o mnie tu idzie a o kobiety.
No i o Twoją anonimową personę, którą wypadało by w końcu poznać.


Ref-ren jako „ułan” widmo ma wymiar symboliczny tym samym zasługuje na szczególne traktowanie.
Jakaś siła nie pozwala mu jednak na objawienie swojej osoby pozostając zagadką – a może to kompleks ?.
A może to jednak płeć ? mężczyzna w innym wymiarze ?
Zaprasza do rywalizacji na koniu lub na jednego ( aż sie dusza rwie ) ale ciągle wirtualnie.
Swoje wypowiedzi skrywa w krótkich ale jakże dosadnych wersach.
Człek zdolny, utalentowany, uszczypliwie subtelny, aż żal ściska nie mieć takiego kompana.
Praw jednak człeku nie o mnie a o kobietach - to ciekawszy temat zwłaszcza merytorycznie na tym forum ( w dodatku męskim ).



"półkownik" - ta nazwa oparcie ma w faktach
to taki pułkownik co leży ad acta.

(ref-ren)
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez pulkownik » 19 sie 2006, o 11:42

Upartyś jak ... . Kwiatkowskim nie jestem.
Bractwo Miłośników Konia i Żywota Staropolskiego.
Pułkownik to jedynie tytuł honorowy i sposób na żywot ( certyfikaty zacne posiadam ) więc ad. acta nie będzie. Chyba, że sobie kark skręcę albo ktoś inny mi to za - choćby niewypatrzoną gębę zrobi.
Hodujemy konie i ich używam na co dzień ( powtarzam : na co dzień ) Ja jako ja, mam trzy konie i wszystko przy nich sam rozprawiam - nie ze względów finansowych a o zasadę chodzi.
Mam dwu synów 12 i 10 lat. Obaj prutają ze mną na koniach. Starszy robi w kulbace po 20 km i więcej dziennie. Ma własną klacz, którą od malusieńkiego pieścił. Sam ją sobie ułożył. Wierszy i pieśni o okoniach i o wojnach wszelakich zna tyle ile twoich rymów Waszmość na tym forum. Młodszy idzie w jego ślady a mnie duma za to rozpiera.
Co do „jednego - głębszego?” zapraszam w moje skromne progi, konie są a po wojnie i jakowaś nalewka też się znajdzie. W październiku lubelski APIS rozleje do butli miód pitny trójniak pułkownikowski ( leżakuje od szczerej wiosny ) poniekąd jestem „ojcem” tegoż trunku. 6000 litrów, napewno dla nas wystarczy.
Jako kawalerzysta 27 Pułk im. Stefana Batorego mundur nakładam na każdą świąteczną i nie tylko okazję. Moje oczko w głowie to Komarów i mam nadzieje, że za 4 lata powstanie tam pomnik tak jak tego sobie życzyli dowódcy tej bitwy.
I ciebie zapraszam bo idea piękna i osiągalna.
Prywatnie jestem przedsiębiorcą, z zawodu architektem ( czynnym ) z obowiązku rolnikiem.
Teraz na Ciebie czas ref – renie.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Re: Kobiety a Kawaleria Ochotnicza

Postprzez U-łan » 19 sie 2006, o 22:11

Ułan z Sącza napisał(a):Wywołam temat cytując fragment Apelu z Grudziądza:
""Do haniebnych i niezgodnych z prawem, jak i tradycją kawaleryjską zjawisk zaliczamy zwłaszcza:
- bezprawne nadawanie i noszenie oznak stopni wojskowych armii II RP, oraz zastrzeżonych obecnie dla sił zbrojnych RP, a także innych znaków - barw i odznak kawalerii polskiej;
- nieregulaminowe używanie mundurów kawaleryjskich, w tym przez osoby nieuprawnione, zwłaszcza jeźdźców płci żeńskiej.""


Witam, skąd taki cytat, próbuję znaleźć Apel z Grudziądza na stronach WWW i jakoś mi nie idzie.Możesz podać skąd pochodzi Twój cytat? I gdzie mogę znaleźć pełen txt apelu?
U-łan
Ułan II
Ułan II
 
Posty: 12
Dołączył(a): 19 sie 2006, o 19:57
Lokalizacja: Leszno

List w sprawie kawaleryjskiej tradycji

Postprzez Lucas » 19 sie 2006, o 22:29

Pełny tekst listu znajdziesz na stronie Nowego Przeglądu Kawaleryjskiego klikając na archiwum artykułów i znajdujac pod datą 2006-01-27: List w sprawie kawaleryjskiej tradycji znajdziesz tam również bardzo merytoryczne komentarze. http://www.przeglad.kawaleryjski.prv.pl/

Oto pełny tekst:

SZANOWNI PAÑSTWO!!!

W zeszłym roku, podczas XVII Zjazdu Kawalerzystów II RP, weterani kawalerii II RP, wystosowali apel i stanowisko odnośnie nadużywania symboli i mundurów kawaleryjskich, przez część środowisk jeździeckich w Polsce.

W załączniku prezentujemy jego treść. Warto podkreślić, że wśród sygnatariuszy znalazły się takie autorytety jak gen. Gutowski, gen. Nałęcz - Komornicki, płk. Ławrynowicz, mjr Janiszewski, czy przedstawiciele Fundacji Na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej, jak jej szefowa Karola Skowrońska i Lesław Kukawski.
W związku z tym zachęcam do przeczytania tego dokumentu i szerokiego jego promowania tj. rozesłania do wszystkich tych - emailami, którym droga jest tradycja Kawalerii Polskiej.
Z Kawaleryjskim pozdrowieniem - Ku Chwale Kawalerii!!!

Marek Dragan - Prezes Polskiego Klubu Kawaleryjskiego

APEL - STANOWISKO KAWALERZYSTÓW II RP
ZGROMADZONYCH PODCZAS XVII ZJAZDU KAWALERZYSTÓW II RP
W GRUDZIĄDZU W DNIACH 19 – 21 SIERPNIA 2005 ROKU
W SPRAWIE NADUŻYWANIA SYMBOLI I MUNDURÓW KAWALERYJSKICH
PRZEZ CZEŚĆ ŚRODOWISK JEŹDZIECKICH W POLSCE

Szanowny Państwo!

My Kawalerzyści II Rzeczpospolitej Polskiej oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a także Rada Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej, zgromadzeni w trakcie corocznego Zjazdu w dniach 19 - 21 sierpnia 2005 roku w Grudziądzu, pragniemy wyrazić zaniepokojenie i sprzeciw wobec pojawiającego się coraz częściej zjawiska jawnego naruszania i łamanie przepisów wojskowych dotyczących noszenia znaków, oznak i stopni oraz ubiorów wojskowych przez osoby nieuprawnione, mieniące się spadkobiercami i kontynuatorami spuścizny tradycji Kawalerii Polskiej lub pragnące nawiązywać do chlubnej tradycji Jazdy Polskiej.
W związku z coraz częstszymi przykładami jawnego i bezprzykładnego łamania, przez część środowisk jeździeckich w Polsce, podstawowych zasad, jakie nam przyświecały w trakcie służby na rzecz Ojczyzny, apelujemy do ich sumienia oraz poczucia honoru, aby w imię szacunku dla żyjących jeszcze weteranów kawalerii oraz tradycji jazdy polskiej, środowiska te natychmiast zaprzestały praktyk niezgodnych z prawem jak i honorem postępowania, które w sposób bezprecedensowy narusza naszą cześć jak i wypacza ideę kawaleryjskiej tradycji.
Do haniebnych i niezgodnych z prawem, jak i tradycją kawaleryjską zjawisk zaliczamy zwłaszcza:
- bezprawne nadawanie i noszenie oznak stopni wojskowych armii II RP, oraz zastrzeżonych obecnie dla sił zbrojnych RP, a także innych znaków – barw i odznak kawalerii polskiej;
- nieregulaminowe używanie mundurów kawaleryjskich, w tym przez osoby nieuprawnione, zwłaszcza jeźdźców płci żeńskiej.
Wymienione wyżej przykłady łamania prawa i tradycji zawsze spotkają się z naszą dezaprobatą, jako weteranów kawalerii polskiej, a także jak sądzimy współczesnego środowiska żołnierzy zawodowych i rezerwy, zaniepokojonych rozpowszechnianiem niekorzystnego i deprecjonującego stopnie i znaki sił zbrojnych zjawiska. Dziwi nas w związku z tym brak odpowiedniej reakcji ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, zwłaszcza organów odpowiedzialnych za utrzymanie dyscypliny i porządku wojskowego.
Jednocześnie jako weterani kawalerii II RP oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, stoimy na stanowisku, iż kontynuacja tradycji kawaleryjskiej jest konieczna i potrzebna zarówno poprzez współczesne jednostki Wojska Polskiego, jak również i ochotnicze formacje o charakterze jeździecko – kawaleryjskim. Nie kwestionujemy potrzeby rozwijania stowarzyszeń kawaleryjskich o charakterze ochotniczych, patriotyczno - paramilitarnych organizacji kawaleryjskich w skład, których wchodzą również żołnierze zawodowi, rezerwy i inni miłośnicy kawalerii, w tym młodzież harcerska.
Ten swoisty ochotniczy ruch kawaleryjski, jest naturalnym zapleczem kadrowym dla Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, i jak mamy nadzieję będzie również miejscem kształtowania postaw patriotycznych i proobronnych wśród młodzieży, zwłaszcza obecnie w niełatwych czasach przemian społeczno – ekonomicznych, gdzie szereg środowisk często zapomina o naszej historii i tradycji oręża polskiego.
Zdajemy sobie sprawę, że szereg kwestii, związanych z unormowaniem spraw umundurowania pododdziału konnego Wojska Polskiego, nie zostały jeszcze uregulowane prawnie, ale resort obrony powinien wkrótce wydać określone przepisy wykonawcze, w celu ustanowienia jasnych zasad noszenia mundurów kawaleryjskich przez żołnierzy Wojska Polskiego, służby stałej i rezerwy oraz ochotniczych paramilitarnych organizacji kawaleryjskich, stanowiących przysposobienie wojskowe konne, będące jednocześnie zapleczem poborowych dla pododdziału wojskowego, oraz miejscem wychowania patriotyczno - proobronnego.
W związku z powyższym sądzimy, iż słusznym wydaje się, aby do czasu unormowania wyżej wymienionych kwestii, odpowiedzialne za dyscyplinę mundurową oraz istniejący porządek prawny organa wojskowe podejmowały stosowne czynności wyjaśniające, mające na celu respektowanie przez paramilitarne organizacje ochotnicze istniejącego porządku prawnego dotyczącego Sił Zbrojnych RP.
Wyrażając nasze zaniepokojenie i sprzeciw niezgodnych z honorem i prawem zjawiskom, deklarujemy chęć pomocy w opracowaniu niezbędnych dokumentów, pozwalających zachować wojskowy porządek prawny i powagę znaków i mundurów Sił Zbrojnych RP.

Z poważaniem i wyrazami szacunku – Ku chwale kawalerii!!!

KAWALERZYŚCI II RP oraz POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH NA ZACHODZIE


Pozdrawiam!!
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Re: Kobiety a Kawaleria Ochotnicza

Postprzez U-łan » 19 sie 2006, o 22:47

[quote="ZSB"]Autorzy Apelu z Grudziądza powinni zabrać się za pracę wychowawczą z młodzieżą, to wtedy będą mieli uzasadnienie takie apele ogłaszać. Na autorach Apelu nie kończy się świat i historia Polski.
Jak będą jakieś konkretne propozycje i praca , oprócz apelu to można apel brać poważnie.
Nie wiem jak w kawalerii ochotniczej, ale w Małopolskiej Kawalerii w barwach 21 Pułku Ułanów Nadwiślańskich to właśnie w większości kobiety prowadzą wśród młodzieży wiejskiej pracę wychowawczą mającą na celu pamiętanie o IIRP i jej Bohaterach i tym samym mają prawo występować w mundurach ułańskich. Każdemu kto ma inne zdanie powiem tak: zgodzę się, ale zacznij robić to co one robią w zakresie wychowywania młodzieży wiejskiej w oparciu o Chwałę Oręża Polskiego. Nie wystarczy pokazawać się dla swojego dowartościowania z szabelką by kontynuować tradycje kawalerii polskiej. Tradycje by na wielkich i prawdziwych ułanach się nie kończyły muszą być przekazywane następnym pokoleniom i to nie w ilościach liczonych na palcach jednej ręki.
I to też nie tylko na tych co mają konia i oporządzenie, oraz mundurek za co kupić.
Kawaleria to również dbałość o Kombatantów na codzień, a nie tylko zapraszanie ich od święta dla legitymowania swojej działalności. I wreszcie kobiety - oficerowie Wojska Polskiego w czynnej służbie mają prawo może większe niż ktokolwiek występować w historycznym mundurze ułańskim.
Wyeliminujmy kobiety z Kawalerii przejmując za nie pracę organiczną wychowywania młodzieży - to jest droga właściwa. Jeżeli komuś się takiej działalności nie chce prowadzić, czy jej prowadzić nie potrafi niech zamilczy.
Kończę cytatem aktualnym w dzisiejszych czasach " Za mundurem Chłopcy sznurem..."
Panowie czasy kiedy kobieta chciała być biegającą koło ułana markietanką minęły.
Jeżeli macie takie wokół Was biegające, bez ambicji ubrania munduru ułańskiego to tylko Wam należy pogratulować.

Zbigniew Strzeżywój Burzyński

Witam, interesująca wydaje mi się Pańska wypowiedź, szczególnie w momencie gdy prowadzę ze znajomymi (obu płci) dyskusje dotyczące zasadności wystapień kobiet w mundurach, podczas uroczystości mających na celu kultywowanie tradycji ułańskich i podtrzymywanie patryjotyzmu.
Nasze dyskusje biegną dwutorowo, jeden z tematów dotyczy zasadności wystąpień kobiet, które faktycznie, działają na rzecz "kształtowania postaw patriotycznych i proobronnych wśród młodzieży, zwłaszcza obecnie w niełatwych czasach przemian społeczno – ekonomicznych, gdzie szereg środowisk często zapomina o naszej historii i tradycji oręża polskiego" , natomiast drugi watek naszych dyskusji dotyczy, kultyowania tradycji ułańskich, takich jakie bywały, czyli zuepłnie nieuzasadnionych wystąpień kobiet przybranych w mundurach.
Zastanawiam sie więc, opowiadajac się za pierwszym wątkiem naszych dyskusji i popierając działania kobiet które faktycznie biorą udział w pracy na rzecz młodzieży, jakie konkretnie działania podejmują te Kobiety o których Pan wspomina???
Dla mnie osobiście uzasadniona jest obecność kobiety w Kawalerii, działającej aktywnie, przejmujące na siebie obowiązki nieobecnych-mężczyzn itd...itd.
W końcu rzeczywistość idzie do przodu, a nowe czasy niosą nowe wyzwania, tak tez i uzasadnienia nowo podejmowanych ról, również mogą ulegać zmianie!
U-łan
Ułan II
Ułan II
 
Posty: 12
Dołączył(a): 19 sie 2006, o 19:57
Lokalizacja: Leszno

Re: List w sprawie kawaleryjskiej tradycji

Postprzez ref-ren » 20 sie 2006, o 10:45

Ułan z Sącza napisał(a):Pełny tekst listu znajdziesz na stronie Nowego Przeglądu Kawaleryjskiego klikając na archiwum artykułów i znajdujac pod datą 2006-01-27: List w sprawie kawaleryjskiej tradycji znajdziesz tam również bardzo merytoryczne komentarze. http://www.przeglad.kawaleryjski.prv.pl/

Oto pełny tekst:

SZANOWNI PAÑSTWO!!!

W zeszłym roku, podczas XVII Zjazdu Kawalerzystów II RP, weterani kawalerii II RP, wystosowali apel i stanowisko odnośnie nadużywania symboli i mundurów kawaleryjskich, przez część środowisk jeździeckich w Polsce.

W załączniku prezentujemy jego treść. Warto podkreślić, że wśród sygnatariuszy znalazły się takie autorytety jak gen. Gutowski, gen. Nałęcz - Komornicki, płk. Ławrynowicz, mjr Janiszewski, czy przedstawiciele Fundacji Na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej, jak jej szefowa Karola Skowrońska i Lesław Kukawski.
W związku z tym zachęcam do przeczytania tego dokumentu i szerokiego jego promowania tj. rozesłania do wszystkich tych - emailami, którym droga jest tradycja Kawalerii Polskiej.
Z Kawaleryjskim pozdrowieniem - Ku Chwale Kawalerii!!!

Marek Dragan - Prezes Polskiego Klubu Kawaleryjskiego

APEL - STANOWISKO KAWALERZYSTÓW II RP
ZGROMADZONYCH PODCZAS XVII ZJAZDU KAWALERZYSTÓW II RP
W GRUDZIĄDZU W DNIACH 19 – 21 SIERPNIA 2005 ROKU
W SPRAWIE NADUŻYWANIA SYMBOLI I MUNDURÓW KAWALERYJSKICH
PRZEZ CZEŚĆ ŚRODOWISK JEŹDZIECKICH W POLSCE

Szanowny Państwo!

My Kawalerzyści II Rzeczpospolitej Polskiej oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a także Rada Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej, zgromadzeni w trakcie corocznego Zjazdu w dniach 19 - 21 sierpnia 2005 roku w Grudziądzu, pragniemy wyrazić zaniepokojenie i sprzeciw wobec pojawiającego się coraz częściej zjawiska jawnego naruszania i łamanie przepisów wojskowych dotyczących noszenia znaków, oznak i stopni oraz ubiorów wojskowych przez osoby nieuprawnione, mieniące się spadkobiercami i kontynuatorami spuścizny tradycji Kawalerii Polskiej lub pragnące nawiązywać do chlubnej tradycji Jazdy Polskiej.
W związku z coraz częstszymi przykładami jawnego i bezprzykładnego łamania, przez część środowisk jeździeckich w Polsce, podstawowych zasad, jakie nam przyświecały w trakcie służby na rzecz Ojczyzny, apelujemy do ich sumienia oraz poczucia honoru, aby w imię szacunku dla żyjących jeszcze weteranów kawalerii oraz tradycji jazdy polskiej, środowiska te natychmiast zaprzestały praktyk niezgodnych z prawem jak i honorem postępowania, które w sposób bezprecedensowy narusza naszą cześć jak i wypacza ideę kawaleryjskiej tradycji.
Do haniebnych i niezgodnych z prawem, jak i tradycją kawaleryjską zjawisk zaliczamy zwłaszcza:
- bezprawne nadawanie i noszenie oznak stopni wojskowych armii II RP, oraz zastrzeżonych obecnie dla sił zbrojnych RP, a także innych znaków – barw i odznak kawalerii polskiej;
- nieregulaminowe używanie mundurów kawaleryjskich, w tym przez osoby nieuprawnione, zwłaszcza jeźdźców płci żeńskiej.
Wymienione wyżej przykłady łamania prawa i tradycji zawsze spotkają się z naszą dezaprobatą, jako weteranów kawalerii polskiej, a także jak sądzimy współczesnego środowiska żołnierzy zawodowych i rezerwy, zaniepokojonych rozpowszechnianiem niekorzystnego i deprecjonującego stopnie i znaki sił zbrojnych zjawiska. Dziwi nas w związku z tym brak odpowiedniej reakcji ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, zwłaszcza organów odpowiedzialnych za utrzymanie dyscypliny i porządku wojskowego.
Jednocześnie jako weterani kawalerii II RP oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, stoimy na stanowisku, iż kontynuacja tradycji kawaleryjskiej jest konieczna i potrzebna zarówno poprzez współczesne jednostki Wojska Polskiego, jak również i ochotnicze formacje o charakterze jeździecko – kawaleryjskim. Nie kwestionujemy potrzeby rozwijania stowarzyszeń kawaleryjskich o charakterze ochotniczych, patriotyczno - paramilitarnych organizacji kawaleryjskich w skład, których wchodzą również żołnierze zawodowi, rezerwy i inni miłośnicy kawalerii, w tym młodzież harcerska.
Ten swoisty ochotniczy ruch kawaleryjski, jest naturalnym zapleczem kadrowym dla Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, i jak mamy nadzieję będzie również miejscem kształtowania postaw patriotycznych i proobronnych wśród młodzieży, zwłaszcza obecnie w niełatwych czasach przemian społeczno – ekonomicznych, gdzie szereg środowisk często zapomina o naszej historii i tradycji oręża polskiego.
Zdajemy sobie sprawę, że szereg kwestii, związanych z unormowaniem spraw umundurowania pododdziału konnego Wojska Polskiego, nie zostały jeszcze uregulowane prawnie, ale resort obrony powinien wkrótce wydać określone przepisy wykonawcze, w celu ustanowienia jasnych zasad noszenia mundurów kawaleryjskich przez żołnierzy Wojska Polskiego, służby stałej i rezerwy oraz ochotniczych paramilitarnych organizacji kawaleryjskich, stanowiących przysposobienie wojskowe konne, będące jednocześnie zapleczem poborowych dla pododdziału wojskowego, oraz miejscem wychowania patriotyczno - proobronnego.
W związku z powyższym sądzimy, iż słusznym wydaje się, aby do czasu unormowania wyżej wymienionych kwestii, odpowiedzialne za dyscyplinę mundurową oraz istniejący porządek prawny organa wojskowe podejmowały stosowne czynności wyjaśniające, mające na celu respektowanie przez paramilitarne organizacje ochotnicze istniejącego porządku prawnego dotyczącego Sił Zbrojnych RP.
Wyrażając nasze zaniepokojenie i sprzeciw niezgodnych z honorem i prawem zjawiskom, deklarujemy chęć pomocy w opracowaniu niezbędnych dokumentów, pozwalających zachować wojskowy porządek prawny i powagę znaków i mundurów Sił Zbrojnych RP.

Z poważaniem i wyrazami szacunku – Ku chwale kawalerii!!!

KAWALERZYŚCI II RP oraz POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH NA ZACHODZIE


Pozdrawiam!!



" Panie Strzeżywój mijasz się z gustem
widział kto kiedy ułana ..... z biustem?"

(ref-ren)
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ułan świętokrzyski » 20 sie 2006, o 11:06

Przy tej nabierającej tempa i kolorytu dyskusji na temat miejsca kobiet we współczesnej kawalerii III RP, a może niedługo już IV RP, nie wypada nie zabrać głosu.
W kawalerii kobiet nie było – i z tym faktem nikt nie ośmieli się polemizować, bo to fakt nie podważalny. Ale tak było w prawdziwej kawalerii. I tak jest jeszcze wszędzie tam, gdzie istnieją czynne lub reprezentacyjne oddziały kawalerii. Nie widziałem kobiet w królewskiej gwardii konnej i pośród francuskich kirasjerów gwardii. To po prostu wyglądałoby śmiesznie a Anglicy uznaliby to pewnie za obrazę królowej. Ale, jak wspomniałem już, są to regularne oddziały armii, kultywujące tradycje kilkuset letniej historii jazdy w tych krajach.
W Polsce ta umiłowana tak przez nas kawaleria przestała istnieć w 1947 roku. Wszystko, co pojawiło się później, po 1984 roku, to nie próby wskrzeszenia kawalerii, ale raczej próby utrwalenia jej wspaniałych triumfów w przeszłości i ocalenie od zapomnienia tego, co jeszcze jest nam najbliższe i przez wielu jeszcze Polaków odbierane jako powiew lat młodości z lat międzywojennych.
Dlatego też, chociaż serce moje chciałoby bardzo, nigdy kawalerią nie będziemy. Będziemy kawalerzystami w głębi swoich serc, będziemy grupami mniej lub bardziej zaangażowanych entuzjastów w miarę dokładnego zbliżenia się do tego, co kiedyś było naszą dumą narodową, a do czego moralnie zobowiązuje nas fakt przekazanie nam barw przez żyjących jeszcze prawdziwych ułanów.
Ale czasy się zmieniają. Inne obecnie wartości przeważają w naszym społeczeństwie. Inna też jest w nim pozycja kobiet. W ciągu ostatnich kilkunastu lat kobiety udowodniły, że doskonale radzą sobie w profesjach zarezerwowanych dotąd wyłącznie dla silnej płci męskiej. Wspaniale prowadzą wielkie firmy, banki. Odnoszą sukcesy w polityce, w wymiarze sprawiedliwości i w służbach mundurowych. A przede wszystkim jest ich w naszym społeczeństwie znacznie więcej.
No i Panowie! Panie bezdyskusyjnie zdominowały wszystkie ośrodki jazdy konnej w naszym kraju. W tej chwili z moich obserwacji wynika, że stanowią one w niektórych miejscach nawet 90% jeżdżących. Więc o czy tu mówić?!!!
Ilu młodych chłopaków jeździ w Niepołomicach? Ilu jest młodzieńców w 8 KDH w Bolęcinie? Itd. itd....
Z drugiej strony, nie widać obecnie aż takiego pędu kobiet do występowania w mundurach w szyku konnym, czy pieszym. Jest to problem dwóch, może trzech środowisk kawaleryjskich w kraju. Pomijam pojedyncze przypadki. Ceniące się środowiska kawaleryjskie rozwiązują sprawę konnych wystąpień kobiet ubierając ich w mundury historyczne z XIX wieku. Małopolska Kawaleria w barwach 21 PU wcześnie rozpoczęła pracę z młodzieżą, niż przywdziała mundury. To trzeba też uszanować. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy! Przecież mundur wz 36 jest mundurem historycznym! Chociaż podobno odkąd istnieje Szwadron Jazdy WP jest to też mundur MON. Ale nie widzę wyciągania konsekwencji. Więc... Za kilka, może kilkanaście lat nie będzie już pośród nas nikogo kto w tym mundurze służył w szeregach wojska II RP. Za 20, 30 lat, ten mundur będzie dla większości Polaków tak samo historyczny, jak dla nas te z okresu Księstwa Warszawskiego. A kobiet pewnie będzie jeszcze więcej niż mężczyzn.

Osobiście jestem przeciwny wystąpieniom kobiet w mundurach wz 36. Bo, niech mi to będzie przez Panie wybaczone, wygląda to nieco śmiesznie i budzi mieszane uczucia. Zwłaszcza z dodatkiem makijażu. Chociaż z ręką na sercu są, widok Pań w mundurach to bez porównania znacznie lepsze doznania estetyczne, niż podchmielonego „ułanoida” w wymiętolnym i rozpiętym mundurze, z kitką i kolczykiem w uchu. Więc wymagajmy Panowie przede wszystkim od siebie! A Panie zawsze powinny towarzyszyć kawalerzystom, jako obiekty ich westchnień i uwielbienia. Taka jest natura naszych płci. Jakby to wyglądało, gdyby na spotkaniu dwóch środowisk kawaleryjskich zagrano do tańca a tańczyłoby dwóch osobników w mundurach. Dama w spodniach i w oficerkach. Ułan prosi ulana do tańca. A potem ułan ulana cmok w mankiet! A co jeszcze może się zdarzyć po tańcach .... Ułan z ułanem może począć ... to zresztą już się zdarzyło!

A gdyby jednak kiedyś wyjechał kobiecy oddział, to bez wątpienia byłby to najbardziej trzeźwy oddział kawaleryjski III RP!
Nie zanosi się na powstanie jakiejś ogólnopolskiej struktury kawaleryjskiej. Chociaż próby są podejmowane od kilku lat. Cała nadzieja na utrwalenie pamięci i tradycji przedwojennej kawalerii tkwi w nas samych.
A jeżeli sobie z tym nie radzimy, to nie miejmy pretensji do kobiet.

P.S. Chociaż muszę przyznać, że kiedy śledzę te debaty o problemach środowisk kawaleryjskich to aż chce się zacytować wiersz Asynyka „Daremne żale”

Wy nie cofniecie życia fal
Nic skargi nie pomogą
Daremne gniewy, próżny żal
Świat pójdzie własną drogą
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2637
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez ref-ren » 20 sie 2006, o 12:29

Ułan z Pacanowa napisał(a):Przy tej nabierającej tempa i kolorytu dyskusji na temat miejsca kobiet we współczesnej kawalerii III RP, a może niedługo już IV RP, nie wypada nie zabrać głosu.
W kawalerii kobiet nie było – i z tym faktem nikt nie ośmieli się polemizować, bo to fakt nie podważalny. Ale tak było w prawdziwej kawalerii. I tak jest jeszcze wszędzie tam, gdzie istnieją czynne lub reprezentacyjne oddziały kawalerii. Nie widziałem kobiet w królewskiej gwardii konnej i pośród francuskich kirasjerów gwardii. To po prostu wyglądałoby śmiesznie a Anglicy uznaliby to pewnie za obrazę królowej. Ale, jak wspomniałem już, są to regularne oddziały armii, kultywujące tradycje kilkuset letniej historii jazdy w tych krajach.
W Polsce ta umiłowana tak przez nas kawaleria przestała istnieć w 1947 roku. Wszystko, co pojawiło się później, po 1984 roku, to nie próby wskrzeszenia kawalerii, ale raczej próby utrwalenia jej wspaniałych triumfów w przeszłości i ocalenie od zapomnienia tego, co jeszcze jest nam najbliższe i przez wielu jeszcze Polaków odbierane jako powiew lat młodości z lat międzywojennych.
Dlatego też, chociaż serce moje chciałoby bardzo, nigdy kawalerią nie będziemy. Będziemy kawalerzystami w głębi swoich serc, będziemy grupami mniej lub bardziej zaangażowanych entuzjastów w miarę dokładnego zbliżenia się do tego, co kiedyś było naszą dumą narodową, a do czego moralnie zobowiązuje nas fakt przekazanie nam barw przez żyjących jeszcze prawdziwych ułanów.
Ale czasy się zmieniają. Inne obecnie wartości przeważają w naszym społeczeństwie. Inna też jest w nim pozycja kobiet. W ciągu ostatnich kilkunastu lat kobiety udowodniły, że doskonale radzą sobie w profesjach zarezerwowanych dotąd wyłącznie dla silnej płci męskiej. Wspaniale prowadzą wielkie firmy, banki. Odnoszą sukcesy w polityce, w wymiarze sprawiedliwości i w służbach mundurowych. A przede wszystkim jest ich w naszym społeczeństwie znacznie więcej.
No i Panowie! Panie bezdyskusyjnie zdominowały wszystkie ośrodki jazdy konnej w naszym kraju. W tej chwili z moich obserwacji wynika, że stanowią one w niektórych miejscach nawet 90% jeżdżących. Więc o czy tu mówić?!!!
Ilu młodych chłopaków jeździ w Niepołomicach? Ilu jest młodzieńców w 8 KDH w Bolęcinie? Itd. itd....
Z drugiej strony, nie widać obecnie aż takiego pędu kobiet do występowania w mundurach w szyku konnym, czy pieszym. Jest to problem dwóch, może trzech środowisk kawaleryjskich w kraju. Pomijam pojedyncze przypadki. Ceniące się środowiska kawaleryjskie rozwiązują sprawę konnych wystąpień kobiet ubierając ich w mundury historyczne z XIX wieku. Małopolska Kawaleria w barwach 21 PU wcześnie rozpoczęła pracę z młodzieżą, niż przywdziała mundury. To trzeba też uszanować. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy! Przecież mundur wz 36 jest mundurem historycznym! Chociaż podobno odkąd istnieje Szwadron Jazdy WP jest to też mundur MON. Ale nie widzę wyciągania konsekwencji. Więc... Za kilka, może kilkanaście lat nie będzie już pośród nas nikogo kto w tym mundurze służył w szeregach wojska II RP. Za 20, 30 lat, ten mundur będzie dla większości Polaków tak samo historyczny, jak dla nas te z okresu Księstwa Warszawskiego. A kobiet pewnie będzie jeszcze więcej niż mężczyzn.

Osobiście jestem przeciwny wystąpieniom kobiet w mundurach wz 36. Bo, niech mi to będzie przez Panie wybaczone, wygląda to nieco śmiesznie i budzi mieszane uczucia. Zwłaszcza z dodatkiem makijażu. Chociaż z ręką na sercu są, widok Pań w mundurach to bez porównania znacznie lepsze doznania estetyczne, niż podchmielonego „ułanoida” w wymiętolnym i rozpiętym mundurze, z kitką i kolczykiem w uchu. Więc wymagajmy Panowie przede wszystkim od siebie! A Panie zawsze powinny towarzyszyć kawalerzystom, jako obiekty ich westchnień i uwielbienia. Taka jest natura naszych płci. Jakby to wyglądało, gdyby na spotkaniu dwóch środowisk kawaleryjskich zagrano do tańca a tańczyłoby dwóch osobników w mundurach. Dama w spodniach i w oficerkach. Ułan prosi ulana do tańca. A potem ułan ulana cmok w mankiet! A co jeszcze może się zdarzyć po tańcach .... Ułan z ułanem może począć ... to zresztą już się zdarzyło!

A gdyby jednak kiedyś wyjechał kobiecy oddział, to bez wątpienia byłby to najbardziej trzeźwy oddział kawaleryjski III RP!
Nie zanosi się na powstanie jakiejś ogólnopolskiej struktury kawaleryjskiej. Chociaż próby są podejmowane od kilku lat. Cała nadzieja na utrwalenie pamięci i tradycji przedwojennej kawalerii tkwi w nas samych.
A jeżeli sobie z tym nie radzimy, to nie miejmy pretensji do kobiet.

P.S. Chociaż muszę przyznać, że kiedy śledzę te debaty o problemach środowisk kawaleryjskich to aż chce się zacytować wiersz Asynyka „Daremne żale”

Wy nie cofniecie życia fal
Nic skargi nie pomogą
Daremne gniewy, próżny żal
Świat pójdzie własną drogą


do "Ułana z Sącza"

"Świat idzie drogą własną
choć my go tworzymy od lat.
Ułańskie tradycje zgasną
kiedy zbabieje nam świat."

(ref-ren)
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ułan świętokrzyski » 20 sie 2006, o 20:17

Hej Ref - Renista!
Tylko na tyle Cię stać? Przecież wiem, że możesz więcej! Może napisz coś o ewentualnych kawalerzystach z Samoobrony! Temat surrealistyczny, ale pogadać można.
A swoją drogą nie tylko kawaleryjski świat może "zbabieć". Oświata już dawno zbabiała.

"Chłop pedagogiem wtedy zostaje
Gdy do niczego się nie nadaje"

Piszę to jako nauczyciel WF z 25 letnim stażem zawodowym w słynnym Pacanowie
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2637
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez ref-ren » 20 sie 2006, o 22:15

Ułan z Pacanowa napisał(a):Hej Ref - Renista!
Tylko na tyle Cię stać? Przecież wiem, że możesz więcej! Może napisz coś o ewentualnych kawalerzystach z Samoobrony! Temat surrealistyczny, ale pogadać można.
A swoją drogą nie tylko kawaleryjski świat może "zbabieć". Oświata już dawno zbabiała.

"Chłop pedagogiem wtedy zostaje
Gdy do niczego się nie nadaje"

Piszę to jako nauczyciel WF z 25 letnim stażem zawodowym w słynnym Pacanowie



"Samoobrona" jest mi obca, nie warto dla niej tracić tuszu.
A Ty wśród bab, w swym Pacanowie jednak nie tracisz animuszu.
Piszesz, że jesteś do niczego bo uczysz dzieci kozły fikać.
Myślę że mylisz się kolego ale już kończę.....muszę znikać.....

(ref-ren)
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Do ref-rena....

Postprzez Lucas » 21 sie 2006, o 10:57

Coś ostatnio mieszają Ci się odpowiedzi z adresatami.
Nie wiem czy znasz osobiscie Pana Burzyńskiego - pewno nie, a może znasz olbrzymi zakres jego działalności - pewno też nie. Myślę więc, że nie powinieneś pisać na Jego temat. I to nieistotne czy w konwencji poważnej czy też humorystycznej. Czując sie odpowiedzialnym za Twe galopy tu na forum poddałem sie samoocenie i pozbawiłem się prawa bycia moderatorem Forum. Nie mogę więc nic zrobić z Twymi postami. Nie zawaham sie jednak prosic o to Kolegów Moderatorów jeżeli nie poprzestaniesz na tym coś wpisał ostatnio. Na tym jestem zmuszony skończyć rozważania z Tobą Refrenie......
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 811
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez pulkownik » 21 sie 2006, o 12:07

Podpisuję się pod postem mojego poprzednika. Daliśmy się wciągnąć w dziwną przepychankę nie mającą żadnego sensu. Tak więc anonimowa persona stała sie non grata.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez Ułan świętokrzyski » 21 sie 2006, o 13:09

Wygląda więc na to że na temat kobiet we współczesnej kawalerii ochotniczej zostało juz powiedziane wszystko. Można uznać temat za wyczerpany. I zdjąć go z Forum..... Może jeszcze poczekajmy!
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2637
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Re: Do ref-rena....

Postprzez ref-ren » 21 sie 2006, o 17:23

Ułan z Sącza napisał(a):Coś ostatnio mieszają Ci się odpowiedzi z adresatami.
Nie wiem czy znasz osobiscie Pana Burzyńskiego - pewno nie, a może znasz olbrzymi zakres jego działalności - pewno też nie. Myślę więc, że nie powinieneś pisać na Jego temat. I to nieistotne czy w konwencji poważnej czy też humorystycznej. Czując sie odpowiedzialnym za Twe galopy tu na forum poddałem sie samoocenie i pozbawiłem się prawa bycia moderatorem Forum. Nie mogę więc nic zrobić z Twymi postami. Nie zawaham sie jednak prosic o to Kolegów Moderatorów jeżeli nie poprzestaniesz na tym coś wpisał ostatnio. Na tym jestem zmuszony skończyć rozważania z Tobą Refrenie......




"Być może znam Burzyńskiego a może nie znam... nie wiem
lecz powiem Ci drogi Kolego... jednego jestem pewien.
Nawet imć Zbigniew Burzyński, choćby go brała pokusa
nie może Autorów Apelu żywcem pchać do lamusa.

To oni tworzą historię, to Oni za Polskę się bili...
My.... kawaleria w teorii, Oni na cześć zasłużyli.
Więc zanim mnie z forum wyrzucisz radzę Ci drogi Kolego
gdy do początku powrócisz...... poczytaj Burzyńskiego.

(ref-ren)

[ Dodano: Pon Sie 21, 2006 5:33 pm ]
pulkownik napisał(a):Podpisuję się pod postem mojego poprzednika. Daliśmy się wciągnąć w dziwną przepychankę nie mającą żadnego sensu. Tak więc anonimowa persona stała sie non grata.



"Pułkowniku" z Komarowa
tylko mi się nie rozchoruj
niech o mnie nie boli Cię głowa
zastosuj słówko "ignoruj".

Pisać tu... zwykłą zabawą
nie pisać... mała to strata,
lecz nie za Twoja to sprawą
będę "persona non grata".

(ref-ren)
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez pulkownik » 24 sie 2006, o 10:27

Nie masz człeku bladego pojecia o Komarowie więc zamilknij.
Chyba, że dosiądziesz tam za trzy dni konia. Chętnie użyczę. Jeśli Ci brak rzędu i szabli też mam dostatek.
A co do choroby, nie troskaj sie o moje zdrowie.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do kobiety w Kawalerii Ochotniczej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Noclegi Gorce, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron