Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

Święto Pułkowe 15 P. Uł. P. 2009

Moderatorzy: Staszek, Moderatorzy

Święto Pułkowe 15 P. Uł. P. 2009

Postprzez weteran » 20 kwi 2009, o 15:42

Witam wszystkich i pytam o wrażenia. Jak widzicie święto "Piętnastki" w kontekście innych imprez kawaleryjskich w Polsce?

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
weteran
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 32
Dołączył(a): 29 mar 2006, o 15:15
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Lookas » 20 kwi 2009, o 15:53

:)

Ktoś w trakcie święta powiedział ( nie wiem, czy nie Michał), ze drugiego takiego nie ma w Polsce. To chyba prawda. A że dane mi było tym razem świętowac je w siodle ( tym samym urzeczywistniło się coś, o czym bardzo długo mogłem tylko pomarzyc) to wrażenia są jak najlepsze:)

No i....miło było poznać:)
Pozdrawiam!!
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Dowódca » 20 kwi 2009, o 19:14

„Moja relacja z Dni Ułana w Poznaniu”

Reprezentacja Szwadronu Niepołomice w składzie: Jan Znamiec, Paweł Żmudzki, Grzegorz Wojtaczka, Wacław Telega, Maciej Nowak w towarzystwie Barbary Żmudzkiej, Marzeny Antończyk, Małgorzaty Rakowskiej i Alicji Kollar w dniach 16 – 20 kwietnia uczestniczyła w Dniach Ułana w Poznaniu oraz zawodach Militarii. O ile Grudziądz, Komarów, Kock pełnią rolę Mekki współczesnych kawalerzystów, do których to miejsc każdy przynajmniej raz w życiu powinien odbyć pielgrzymkę, to Poznań jest niewątpliwie stolicą współczesnej kawalerii budzącą podziw i szacunek rozmachem dokonań. W Poznaniu Dni Ułana urządzane są dłużej niż istniał 15 Pułk Ułanów bo już po raz 24. Dni Ułana są świętem całego Miasta i uczestniczą w nim przedstawiciele najwyższych władz państwowych (wojewoda wielkopolski) oraz samorządowych Prezydent Miasta Poznania (będący historycznie szefem 15 Pułku Ułanów Poznańskich) oraz Marszałem Województwa, przedstawiciele władz wojskowych, kościelnych, kompania honorowa i orkiestra wojskowa. Takiej oprawy i rangi święta pułkowego nie ma chyba żadne inne środowisko kawaleryjskie w kraju. Nic tylko pozazdrościć, uczyć się i sięgać bo dobre wzorce. W tej godnej oprawie przedstawiciele Szwadronu Niepołomice czuli się jak ryba w wodzie. Mamy już swoich przyjaciół, w towarzystwie których czujemy się dobrze w takich miejscach jak Grudziądz, Komarów, Stara Miłosna czy Poznań do ich grona należy przede wszystkim Pan Lesław Kukawski pełniący funkcję sędziego głównego zawodów Militarii, gospodarze-organizatorzy na czele z Michałem Andrzejakiem, rodzina Walterów, nasi starzy znajomi w barwach 7 DAK na czele z Łukaszem Kaczorem , tegoroczny zwycięstwa konkursu Militarii chorąży Szwadronu Reprezentacyjnego WP chor. Paweł Papis wraz z kolegami ze szwadronu Marcinem Wojną (II miejsce w konkurskie militarii) i Pawłem Bąkiem ulubieńcem naszych dziewcząt, koledzy szwoleżerowie w barwach 1 Szw. JP, bratni 3 Pułk Strzelców Konnych z Toporzyska na czele z Dariuszem Waligórskim i Pawłem Więsiem, starzy znajomi z 12 Pułku Ułanów Podolskich, znajomi z Grudziądza w barwach 7 PSK oraz kilku stałych bywalców naszego forum. Atmosfera niemal rodzinna. Oficjalne relacje i wyniki z Dni Ułana na pewno ukażą się na oficjalnych stronach internetowych dlatego ja pozwolę sobie podzielić się jedynie kilkoma refleksjami osobistymi.
Udział w dniach Ułana w Poznaniu połączony z akceptacją pozostałych uczestników to nobilitacja dla każdego współczesnego kawalerzysty. Nie muszę nikogo przekonywać o potrzebie takich imprez – bez nich nie istniałaby Kawaleria Ochotnicza, bo dla uczestnictwa w nich się szkolimy i doposażamy. To właśnie w takich miejscach jak Poznań, bardziej niż w mniej lub bardziej sformalizowanych organizacjach, klubach, federacjach czy stowarzyszeniach dochodzi to rzeczywistej integracji środowisk kawaleryjskich, pod dyskretnym i taktownym nadzorem takich autorytetów jak Pan Lesław Kukawski. Jestem przekonany o słuszności zasady doboru naturalnego, te środowiska, które będą chciały dążyć do osiągnięcia sprawdzonych wzorców (kawalerzysty II RP) zawsze będą trzymać się razem, te zaś, które mają własne wizje dotyczące kawalerii (np. ułana z warkoczykami, w rozchełstanym mundurze, z „browarem” w ręku i papierosach w ustach na koniu) nie przetrwają próby czasu, a póki co muszą sobie znaleźć inne podwórka, na które zabiorą swoje zabawki - brudne buty, rozchełstane mundury, zbędne promile, łuki, dzidy, pióropusze i dziewuszki poprzebierane w ułańskie mundury.
Jak już powiedziałem nasi sympatycy nie muszą się wstydzić za reprezentacje Szwadronu Niepołomice występującą w Poznaniu. Grzegorz Wojtaczka zajął I miejsce w konkursie żołnierskim, a autor tej relacji startując poza konkursem był najlepszy w skokach. Wielką satysfakcję sprawiły mi słowa Pana Lesława Kukawskiego, który w czasie parady na ulicach Poznania kilkukrotnie wyrażał podziw dla naszych koni (tych samych, które Pan T.Lis jesienią w swym programie wysłał na rzeź, a teraz z wiosną wystarczyło je tylko odmrozić i znów kuszą oko, a nawet wygrywają zawody) oraz aplauz poznańskiej publiczności na widok dumnych ułanów Księcia Józefa w eleganckich barwach starego złota i ich żurawiejki –„Same c.k. grafy i barony ośmy zdobi nam salony”.
Chciałem wyrazić słowa uznania naszemu koledze Grzesiowi Wojtaczce, który bezapelacyjnie wygrał w pięknym stylu konkurs żołnierski. Grzegorzowi słowa uznania należą się nie tylko za zwycięstwo, ale przede wszystkim za przygotowanie do tego konkursu, sportową mądrość i skromność. Grzegorz Wojtaczka mógł śmiało startować w konkursie oficerskim. W ujeżdżeniu, szabli, lancy, skokach mógłby śmiało skutecznie rywalizować ze zwycięzcami konkursu Militarii nawet ze Szwadronu Reprezentacyjnego WP. O tym, że nie wystartował w tym konkursie zadecydowało tylko dobro konia , aby nie narażać go dla własnych ambicji na trudy wymagającego crossu, do którego Zament nie jest jeszcze w pełni przygotowany wystartował jedynie w konkursie myśliwskim, który wygrał.
Droga do sukcesów sportowych jest tylko jedna – systematyczny trening. Zwycięstwa na zawodach są nagrodą za codzienną pracę. Nie da się wsiadać na konia raz na tydzień i wygrywać. Nie można być również „świątecznym kawalerzystą”, który na konia siada tylko w okolicach 3 Maja i 11 Listopada, aby pokazać się na paradach. Kawalerzystą jest się na co dzień.
Panowie do pracy za rok znów się spotkamy w Poznaniu i oby ilość jeźdźców, którzy wyjadą do dekoracji w konkursie Militarii była co najmniej dwukrotnie wyższa, a wartość „starego złota” rosła jak w obecnych notowaniach giełdowych.


Jan Znamiec
Avatar użytkownika
Dowódca
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 154
Dołączył(a): 9 mar 2006, o 11:20

Nie żyje Maciej Frankiewicz

Postprzez weteran » 16 cze 2009, o 11:01

właśnie usłyszałem w radio - zmarł Maciej Frankiewicz, wiceprezydent Poznania, człowiek, ktoremu zawdzięczamy przychylny klimat dla ułanów w Poznaniu. Piszę to tutaj, bo bez jego osobistego zaangażowania w opisywane tu przez Dowódcę Święto, być może nie wyglądałoby tak okazale...

M. Frankiewicz zmarł wskutek obrażeń odniesionych dokładnie miesiąc temu na ujeżdżalni, gdzie przygniótł go koń, "objeżdżany" dla córki. Frankiewicz jeździł bowiem konno, i to w barwach "Piętnastki", w poznańskim Szwadronie Honorowym Miasta, dowodzonym przez R. Kusza.

Cześć jego pamięci!
Avatar użytkownika
weteran
Ułan IV
Ułan IV
 
Posty: 32
Dołączył(a): 29 mar 2006, o 15:15
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Dowódca » 16 cze 2009, o 21:57

Proszę w imieniu Szwadronu Niepołomice o przyjęcie naszych kondolencji

Jan Znamiec
Avatar użytkownika
Dowódca
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 154
Dołączył(a): 9 mar 2006, o 11:20

Postprzez Piotrek » 16 cze 2009, o 23:04

To nie do końca tak. Owszem, wypadek był poważny. Maciej Frankiewicz zrolował z koniem i miał pękniętą miednicę, czekała go długa rehabilitacja. Ale nie to było przyczyną zgonu. Umarł nagle, dzisiaj nad ranem. Prawdopodobnie z powodu zatoru płucnego. Głupia śmierć. Był zdrowym, wysportowanym facetem. Wszyscy znaliśmy go jako Ułana Poznańskiego, ale oprócz tego biegał w maratonach, wspinał się, nurkował. Poleżałby pewnie kilka miesięcy i wrócił w siodło. Aż tu nagle dostaję rano wiadomość że nie żyje....
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań


Powrót do Święta pułkowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Producent Kopert, Koperty, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron