Strona 5 z 7

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 paź 2010, o 18:38
przez Piotrek
I bardzo słusznie zrobiono. Uważam, że "poznańskie" rozbicie na dwie konkurencje jest bardzo dobre, bo pozwala mniej doświadczonym jeźdźcom, ale i koniom stanąć do konkursu z mniejszymi wymaganiami. Za to w tym zwanym konkursie "oficerskim" stopień trudności powinien być wyższy, niż był dotychczas.

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 paź 2010, o 20:47
przez elmijakke
Wyższy!? To ilu chcesz tych startujących - trzech?! :lol: Poważnie też jestem za tym.
Moje główne uwagi:
1. Obowiązkowy przegląd weterynaryjny (Poznań dobrym przykładem).
2. Ujeźdżenie: ile razy można tłuc ten sam program L? Jeżeli organizatorzy uważają że P to za dużo (chociaż nie jest to jakieś wielkie halo) to chociaż niech zmienią na jakąś inną elkę - żeby nie było niedomówień obowiązkowo 3 sędziów z uprawnieniami PZJ - skoro można płacić ileś tam tysięcy na przejazdy to chyba 2 stówy na sędziego nikogo nie zbawi, a przy 3 sędziach nikt nie powie że było jakieś oszukaństwo.
3. Cross - powinien być klasy LL (openka) i takie właściwie są, ale minimum 15 przeszkód (9 to trochę mało)
4. Skoki: poziom L.
5. Szabla i lanca i w Poznaniu i W Wawie są na wysokim poziomie także zostawić jak jest. Zawsze po tych przejazdach jest wiele emocji, wszyscy się skarżą, że ktoś tam coś ściął, a ktoś nie. Sprawę załatwia człowiek z kamerą (a najlepiej dwóch), który ma obowiązek nagrywać każdy przejazd - jakiś kłopot - proszę bardzo obejrzyjmy razem. Kamery pożyczyć to obecnie nie jest problem, człowieka ustawić też nie, a dużo problemów z głowy.
6. W Wawie zdecydowanie rozdzielić skoki od reszty - jeżeli chcemy podwyższyć poziom skoków to pelham i kulbaka nie jest dobrym pomysłem, nie mówiąc już o wątpliwej estetyce cięcia szablą w kasku...
7. Przegląd mundurowy - tutaj zawsze będzie jakieś ale ponieważ jest to konkurs oceniany przez sędziów.
8. Wojsko - nie rozdzielać, ale system nagród powinien preferować "amatorów", nie Wojsko. Wszyscy wiemy, że są lepsi... :D

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 paź 2010, o 20:58
przez Piotrek
Ostatnie ustawienie toru do szabli i lancy w Poznaniu było takie, że zawodnicy jechali galopem mocno skróconym i trudno było tę konkurencję nazwać widowiskową. Moim zdaniem powinno być szerzej, ale szybciej. Mistrzem szybkich przejazdów był zawsze Piotrek Piekarczyk. Jak wpadał na Bursztynie na tor, to się zastanawiałem, czy on jedzie tam ciąć albo kłóć, czy się gdzieś spieszy a między pozornikami akurat na skrótu było ;)

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 paź 2010, o 21:11
przez elmijakke
Piotrek napisał(a):Ostatnie ustawienie toru do szabli i lancy w Poznaniu było takie, że zawodnicy jechali galopem mocno skróconym i trudno było tę konkurencję nazwać widowiskową. Moim zdaniem powinno być szerzej, ale szybciej. Mistrzem szybkich przejazdów był zawsze Piotrek Piekarczyk. Jak wpadał na Bursztynie na tor, to się zastanawiałem, czy on jedzie tam ciąć albo kłóć, czy się gdzieś spieszy a między pozornikami akurat na skrótu było ;)


aha, masz rację ,ale myślę, że między 2 a 3 pozornikiem nawet Piter nie dałby rady, chociaż uważam go za jednego z najlepszych w lancy w Polsce :D

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 paź 2010, o 21:14
przez Piotrek
Nie wiem ile tam było kroków, bo nie ja stawiałem, ale tak minimum 15 by się przydało. Tor się wtedy rozciąga, ale wolę szybciej na dłuższym torze niż prawie w miejscu na takim jak był. No i ja bym w "oficerskim" dodał coś do skoczenia, zarówno w lancy jak i szabli. Jakąś stacjonatę na dzień dobry i po drodze jakieś kłucie podczas skoku.

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 28 paź 2010, o 13:16
przez pieczarka
elmijakke napisał(a):
Piotrek napisał(a):Ostatnie ustawienie toru do szabli i lancy w Poznaniu było takie, że zawodnicy jechali galopem mocno skróconym i trudno było tę konkurencję nazwać widowiskową. Moim zdaniem powinno być szerzej, ale szybciej. Mistrzem szybkich przejazdów był zawsze Piotrek Piekarczyk. Jak wpadał na Bursztynie na tor, to się zastanawiałem, czy on jedzie tam ciąć albo kłóć, czy się gdzieś spieszy a między pozornikami akurat na skrótu było ;)


aha, masz rację ,ale myślę, że między 2 a 3 pozornikiem nawet Piter nie dałby rady, chociaż uważam go za jednego z najlepszych w lancy w Polsce :D


Zarumieniłem się :D

A co do odległości to aby dało się naprawdę szybko jechać to 14-15 m jest OK. 12m to już zaczyna się robić ciasno na niektóre ruchy. Dobrym rozwiazaniem na zwiększenie tempa przejazdów jest to co było przed laty w Poznaniu. punkty karne leciały za każdą sekundę na trasie od momentu startu - i to 2pkt/1s

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 28 paź 2010, o 13:36
przez Piotrek
Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz... Ujeżdżenie w siodłach wojskowych, na pelhamach i podwójnej wodzy. Czy aby Ci, którzy jadą w wojskowych rzędach nie mają łatwiej?

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 28 paź 2010, o 15:14
przez elmijakke
To sarkazm, czy na poważnie?

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 28 paź 2010, o 15:28
przez Piotrek
Poważnie. Moim zdaniem siodłanie i kiełznanie w ujeżdżeniu powinno być ujednolicone.

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:14
przez Piotr Walter
Wyższy!? To ilu chcesz tych startujących - trzech?! :lol: Poważnie też jestem za tym.
Moje główne uwagi:
1. Obowiązkowy przegląd weterynaryjny (Poznań dobrym przykładem).
2. Ujeźdżenie: ile razy można tłuc ten sam program L? Jeżeli organizatorzy uważają że P to za dużo (chociaż nie jest to jakieś wielkie halo) to chociaż niech zmienią na jakąś inną elkę - żeby nie było niedomówień obowiązkowo 3 sędziów z uprawnieniami PZJ - skoro można płacić ileś tam tysięcy na przejazdy to chyba 2 stówy na sędziego nikogo nie zbawi, a przy 3 sędziach nikt nie powie że było jakieś oszukaństwo.
3. Cross - powinien być klasy LL (openka) i takie właściwie są, ale minimum 15 przeszkód (9 to trochę mało)
4. Skoki: poziom L.
5. Szabla i lanca i w Poznaniu i W Wawie są na wysokim poziomie także zostawić jak jest. Zawsze po tych przejazdach jest wiele emocji, wszyscy się skarżą, że ktoś tam coś ściął, a ktoś nie. Sprawę załatwia człowiek z kamerą (a najlepiej dwóch), który ma obowiązek nagrywać każdy przejazd - jakiś kłopot - proszę bardzo obejrzyjmy razem. Kamery pożyczyć to obecnie nie jest problem, człowieka ustawić też nie, a dużo problemów z głowy.
6. W Wawie zdecydowanie rozdzielić skoki od reszty - jeżeli chcemy podwyższyć poziom skoków to pelham i kulbaka nie jest dobrym pomysłem, nie mówiąc już o wątpliwej estetyce cięcia szablą w kasku...
7. Przegląd mundurowy - tutaj zawsze będzie jakieś ale ponieważ jest to konkurs oceniany przez sędziów.
8. Wojsko - nie rozdzielać, ale system nagród powinien preferować "amatorów", nie Wojsko. Wszyscy wiemy, że są lepsi...


Podpisuje się pod tym z paroma uwagami:D
Dopisał bym jeszcze obowiązkowe fotokomórki w każdej konkurencji! I porządne nagrody a nie miękkie czapki polowe jak w Poznaniu... A no i strzelanie do puszki z 10m z wiatrówki to według mnie nie jest konkurencja strzelania na miarę MP.
Parę razy w tym wątku zostałem kopnięty w odcisk...
Nie gloryfikowałbym umiejętności Szwadronowców z WP!!!!!! Jest parę osób w Polsce którzy by ich zgnietli albo przynajmniej im dorównali (co nieraz udowodnili!!) gdyby wojsko nie musiało zawsze wygrać, według mnie i mówię to z pełną świadomością WOJSKO JEST OCENIANE LEPIEJ ! I to jest podstawowy problem zawodów w Starej (czego doświadczył w tym roku Konrad).
Mam na to 1000 przykładów z kilku lat startów w Miłosnej. To oczywiście nie jest wina Pawła czy Marcina bo ufam że nikogo do złego nie namawiali ale ogólnej mentalności niektórych sędziów którzy nie są obiektywni...
Jak to się zmieni to przyjadę na te zawody ale co 2 lata mówię sobie nigdy więcej i w tym roku też tak sobie powiedziałem.
Z tego co rozmawiałem z ludźmi na zawodach jest więcej takich głosów.
A wyłączenie dobrych zawodników z wojska z militarii spowoduje tylko że czołówka nie będzie miała się z kim zmierzyć..
Po prostu musi być uczciwie i to wystarczy.
Nie chce mi się wytaczać innych argumentów i przykładów zostawię je sobie na puźniej...

A co do konkurencji władania białą bronią to uważam że powinna ona być rozgrywana na prostej tak żeby można było się rozpędzić, klasa ułan to taki co umie władać bronią w cwale a nie w walkach ulicznych na zygzakach lub lonży....:P
Co do odległości to w cwale/bardzo szybkim galopie i 14 m da się wyrobić tylko niema przerwy pomiędzy cięciami więcej miejsca potrzeba jedynie do lancy na zmiany chwytów i młyńce.
Taka konkurencja była by widowiskowa i zbliżona do oryginału
A na koniec- nie pamiętam co to był za film ale był stary i widziałem w nim kiedyś taka scene:
oko kamery było w pociągu który jechał po prostej, ułan w mundurze polowym jechał ile fabryka dała wzdłuż torów na koniu i ciął po kolei glinianą gomółę łozy pchał manekiny itd. To wyglądało fantastycznie i do tego ci zachwyceni ludzie w pociągu no i zabytkowa lokomotywa po prostu cudo i według mnie tak to powinno wyglądać.
Złośliwi powiedzą że trzeba będzie skołować pociąg ale wiadomo oco chodzi :lol:

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:22
przez Piotr Walter
A no i właśnie.
Konkurencje sportowe powinny być rozgrywane według przepisów PZJ.
Zastanawiające jest czemu sędziowie nie zauważają na ujeżdżeniu w starej że konie wojskowe są po prostu złamane kiełznem...
Nieważne- ważne że wygrywają. Ciekawe jak by pojechali w zwykłej tranzelce.
Pozdrawiam

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:27
przez Lookas
to ja Ci Piotr przypomnę:)

http://www.youtube.com/watch?v=nHnm8elI8ws
Film nazywał się "Kronika wypadków miłosnych" i był zrealizowany zdaje się w latach 80. Zatem zadne to archiwalia:) Na prostej i w cwale jedzie kaskader, a nie kawalerzysta.

Ostatnim filmem, gdzie można było zobaczyc "przedwojenny warsztat kawaleryjski", bo tam faktycznie jeźdźców odgrywali byli ułani, były "Popioły". Swoją drogą, podczas realizacji tej własnie sceny wypadkowi uległ Adam Królikiewicz.

http://lookie.wrzuta.pl/film/9jOfhZ74Rs3/somosierra_web

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:32
przez Piotr Walter
Miałem jeszcze trochę przemyśleń a to co napisałem to spontan więc jak mi się coś przypomni to dopiszę.
Wiem też że mój braciszek ma w tej kwestii sporo do powiedzenia więc jak wróci do Polski to pewno się odezwie:)

Pozdro

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:37
przez Piotr Walter
O właśnie!
Nie chodziło mi że to kroniki ale jakby nie było- minęło prawie 30 lat dla mnie to stary:P
A co do Kaskaderów... to przesada wszyscy zawodnicy którzy jeżdżą na zawody w POZ i WAR dali by rade.
To kwestia treningu w dużej prędkości..
Cóż wypadki się zdarzają nawet najlepszym.
Na zawodach WKKW/ Militarii trzeba się z nimi liczyć.
Pozdr

Re: Kawaleryjskie Mistrzostwa Polski Militari

PostNapisane: 27 lis 2010, o 20:40
przez Ułan świętokrzyski
Faktycznie to był kaskader i to jeszcze nieostrzyżony porządnie jak widać na filmie. Akcja dzieje się w Wilnie i okolicach, a na poczatku defiluje w pełnej krasie (jak na ówczesne czasy dało się to odtworzyć) 13 PU Wileńskich.