Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

KOMARÓW 2008

Moderatorzy: Staszek, Moderatorzy

Postprzez pulkownik » 11 sie 2008, o 01:40

koń jak koń...całkiem, całkiem... Lookas ! daj się chłopcom nacieszyć tematem.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez ref-ren » 11 sie 2008, o 10:25

Lookas napisał(a):Panowie:)

Proponuje czytać ze zrozumieniem:) AWEK wyraźnie napisała, ze to WYBRANE i co bardziej drastyczne reakcje, zatem trudno być w tej sytuacji obiektywnym. Co nie zmienia faktu, ze z wielkim zainteresowaniem zobaczyłbym WASZE metody. Mytę znam i wiem, co potrafi jego Gracja....włącznie z tym, ze potrafi przywalić, jesli jest taka potrzeba:) Na szczeście nie zdarzyło sie (o ile wiem) zeby przywaliła człowiekowi:)

Trudno też oceniać postępowanie człowieka nie znając jego zamiarów. Zatem....epitety w stylu "Monty Roberts z PKS-u..." to chyba troche niska próba dowcipu. Milczeniem pominę bardziej knajpiany żargon Lacha.

Poza tym...skoro już trzeba rozmawiać o układaniu koni, może administrator przesunie część tego watku do własciwej kategori:D?? Zbliża się tegoroczny Komarów i nie każdy szukając informacji ma ochote przekopywac się przez offtopy
Bez urazy Panowie:)
Pozdrawiam!!!



Lookas....

A ja (pozostając przy swojej ocenie owego filmiku) proponuję abyś "ze zrozumieniem" spojrzał do kogo adresowałem moje słowa...

/ref-ren/
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ułan świętokrzyski » 11 sie 2008, o 12:16

Racje Panowie Kawalerzyści! Wracamy do tematu Imprezy w Komarowie!
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2642
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez pulkownik » 11 sie 2008, o 14:05

Jarku ! czy potrzebne będą jakieś materiały do konferansjerki ?
Scenariusz niebawem prześlę :


teraz kilka info :

a. uczestnicy zostaną ubezpieczeni od NW przez Stowarzyszenie.

b. na miejscu inscenizacji zostanie zapewniona obsługa medyczna.

c. należy pamiętać, że impreza ma charakter polowy. Należy zabrać ze sobą
przybory toaletowe oraz śpiwory i materace.

c. Konie będą miały zapewniony dach nad głową. Należy zabrać własne uwiązy,
karmniki i sprzęt kosmetyczny dla koni.

d. W trakcie imprezy obowiązują mundury ( z furażerką )i oporządzenie polowe.

e. umundurowani uczestnicy imprezy mają zapewnione wyżywienie
sobota
- biesiada ułańska
niedziela
- śniadanie
- obiad
f. konkretne miejsca noclegowe dla poszczególnych formacji zostaną przekazana na
miejscu.
Dla potrzeb noclegowych mamy do dyspozycji 4 NS, kilka stodół, poddaszy, domek
drewniany itp.


Uwagi !

Osoby będące na uroczystości nie posiadające pełnego umundurowania oraz płeć piękna nie mogą poruszać się w szyku wraz kawalerią.
Dozwolony jest jednak dla tych osób przejazd we własnym uregulowanym szyku na końcu kolumny oraz ewentualna prezentacja pod warunkiem odpowiednich indywidualnych uzgodnień.

W inscenizacji mogą wziąć udział jedynie osoby w kompletnym umundurowaniu polowym płci męskiej – nie dotyczy to strony bolszewickiej.

obowiązujące nakrycie głowy w trakcie inscenizacji - furażerka.

30.08.2008 - sobota:

Punkt zborny Krzywystok Kolonia ( trasa Zamość - Tyszowce )
10.00 - 16.00 przyjazd uczestników uroczystości
rozładunek i odprowadzenie koni do miejsca ich postoju,
oporządzenie i karmienie koni ( ze względu na planowaną ilość koni
stajnie zostały rozlokowane w różnych miejscach w niewielkiej odległości
)zakwaterowanie uczestników, odpoczynek.
17.30 przejazd konno do Komarowa ok. 3.5 km
18.00 capstrzyk na placu pod kościołem,
- meldunek,
- złożenie hołdu poległym przy mogile zbiorowej na cmentarzu,
- salwa honorowa,
- odegranie marsza kawalerii z udziałem trębacza
.
18.30 powrót do stanicy, odprowadzenie i oporządzenie koni
19.30 biesiada ułańska przy ognisku ( impreza plenerowa )


Uczestnicy, którzy dojadą na uroczystości 31.08. winni stawić się na
miejscu tj. w miejscu wymarszu wieś Krzywystok Kolonia ok. godz. 7.00.

31.08.2008 - niedziela:

6.00 pobudka,
6.30 karmienie i czyszczenie koni,
7.00 śniadanie w miejscu zakwaterowania,
7.30 polowa Msza Święta ( ok. 30 min.)
8.30 kulbaczenie koni,
9.30 odprawa,
9.45 przegląd mundurowy,
10.00 wyjazd konno na miejsce bitwy,
10.45 przejazd na wzgórze 255,

11.00 powrót na miejsce uroczystości,
- odpoczynek,
- utworzenie obozu kawaleryjskiego i udostępnienie do zwiedzania widzom,
12.00 sformowanie szyku i przejazd konny,
- przekazanie meldunku wszystkich formacji dowódcy zgrupowania

- przekazanie meldunku o stanie gotowości KO do udziału w uroczystości gospodarzowi Gminy,

- oddanie hołdu poległym w bitwie,

- indywidualne prezentacje formacji w tym pokaz musztry oraz władania
bronią lancą i szablą

- inscenizacje potyczek z bolszewikami z uwzględnieniem efektów
pirotechnicznych z zakończeniem wspólną szarżą kawalerii ( wg opracowanego scenariusza )


- pokazy kaskaderów

- zakończenie
Około godz. 15.30 zakończenie uroczystości w Wolicy Śniatyckiej
Powrót na miejsce postoju we wsi Krzywystok. Kol.

Szczegóły i kolejność udziału poszczególnych grup zostanie przekazana indywidualnie prowadzącym każdą z formacji.
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez Staszek » 13 sie 2008, o 07:00

31 sierpnia 1920 roku runął ostatecznie mit o niezwyciężonej Konnej Armii Siemiona Budionnego. Duma Czerwonej Armii, siła która niczym walec taranowała wszelkie przeszkody na drodze nowego, bolszewickiego porządku, czterodywizyjna armia niczym pies z podkulonym ogonem czmychała wgłąb Ukrainy liżąc rany zadane przez zaledwie sześciopułkową 1 Dywizję Jazdy odrodzonego Wojska Polskiego.
Od ponad trzech miesięcy żołnierze polskiej 1 Dywizji Jazdy ostrzyli sobie zęby na kawaleryjskie zwarcie z tym szerzącym zniszczenie i postrach przeciwnikiem. I wreszcie tu – pod Komarowem – starły się ze sobą te kawaleryjskie oddziały.
Ambicja Budionnego pchnęła jego armię pod bramy Zamościa. Kruszyła ona zęby o jego mury dzielnie bronione przez załogę. Kiedy druzgocące natarcie znad Wieprza odepchnęło północny front bolszewicki spod Warszawy również Konna Armia rozpoczęła odwrót spod Zamościa. Nie można było nie wykorzystać takiej okazji. Postanowiono wziąć ją w kleszcze. Od północy wiązała ją 2 Dywizja Piechoty Legionów a od południa miała zadać cios Grupa Pościgowa gen. Hallera w składzie 13 Dywizja Piechoty i 1 Dywizja Jazdy.
W przeddzień bitwy rozlokowała się ona na linii Łabunie – Tyszowce z 13 dywizją na lewym skrzydle i 1 Dywizją Jazdy na prawym. Z niecierpliwością oczekiwano poranka.
Rano 31 sierpnia pierwsza do akcji wkroczyła VII Brygada Jazdy a VI Brygada miała do niej dołączyć aby wspólnie zamknąć kleszcze na trasie odwrotu Konnej Armii z Zamościa na Hrubieszów. Tuż po wymarszu z Komarowa rozpoczęło się oczyszczanie z oddziałów ubezpieczających Budionnego wsi Wolica Śniatycka przez 2 Pułk Szwoleżerów i Antoniówka przez 8 Pułk Ułanów. Celem wstępnego boju – jak mniemał dowódca VII Brygady ppłk. Brzezowski – było wzgórze 255 na północ od Wolicy Śniatyckiej. Dawało ono doskonały wgląd na wycofujące się dywizje Budionnego. Jego zdobycie było drugim zadaniem 2 Pułku Szwoleżerów. Nikt wówczas nie przypuszczał, że właśnie to wzgórze stanie się polem największej kawaleryjskiej bitwy XX wieku – ostatniej takiej w historii.
Wspinający się na wzgórze 255 2 Pułk Szwoleżerów natrafił niespodziewanie na uformowane szyki 4 Dywizji Konnej Armii. Nie zawahali się ani przez chwilę – ta garstka żołnierzy rzuciła się natychmiast na rozwijających się do szarży czerwonych kozaków. Dołączyły doń dwa szwadrony 8 Pułku Ułanów i będący po 20 km marszu 9 Pułk Ułanów. Rozpoczęła się niemal trzygodzinna walka na śmierć i życie. Jak to łatwo napisać, z jaką dumą można o tym czytać: „trzy godziny walki”. Czy ktoś z nas jest choćby w minimalnym stopniu to sobie wyobrazić?
Ileż razy zrywali swoje przemęczone konie do galopu, do galopu po rozmokniętych ulewnymi deszczami kilku poprzednich dni polach, do galopu pod górę, do galopu którego celem było zabić lub zginąć. Ileż cięć wykonały ułańskie ramiona, ileż sparowały ciosów, ilu kolegów tratowanych kopytami wiernych towarzyszy widziały ułańskie oczy. Był upalny dzień. Jadąc w teren po półgodzinie mamy zaschniętę gardło. Trzy godziny… trzy godziny bezlitosnej walki na śmierć i życie. Okrzyki zagrzewające do walki, wszaski rannych i konających, zapach prochu, huk wystrzałów, nieustanny jazgot karabinów maszynowych, porąbane i stratowane ciała towarzyszy broni, konie dobywające ostatniego tchu….trzy godziny. Wytrzymali – zziajani, zakurzeni, z omdlałymi z wysiłku rękoma. Kiedy kozacy zniknęli za wzgórzem 255 kładli się jak stali pod swoimi końmi, których widok - ledwie trzymających się na nogach – tak bardzo niepokoił ppłk. Brzezowskiego. Wiedzieli, że to jeszcze nie koniec. Łapali chciwie te chwile odpoczynku. Cichło pole bitwy a zagłębieniach pól zbierała się w maleńkich kałużach krew ułanów i koni – jak wspomina ppłk. Brzezowski.
Po czymś niespotykanym w takich chwilach, po obiedzie na polu bitwy ruszyli kolumną na wschód zdając sobie sprawę, że muszą zadać kolejny cios znienawidzonemu wrogowi. Kolumnę zamykał najbardziej wykrwawiony 9 pułk, którego ułani prowadzili konie w ręku. Kiedy z lasu za nimi rozległo się kilka strzałów następnie przybierających na sile, ktoś rzucił żartobliwie: „czyżby nowa wojna?”. Bardzo szybko sprawdziły się jego słowa. Na tyłach kolumny pojawiły się zwarte szyki „zagubionej” 6 dywizji Budionnego. Nikt nie wydawał rozkazów, 9 pułk dosiadł koni i stępa ruszył w stronę kozackich mas. Kiedy zwarli się w śmiertelnym boju zdawało się, że nic nie jest w stanie zapobiec pogromowi tego przetrzebionego pułku. Ale już nadchodził 8 Pułk Ułanów. Rtm. Krzeczunowicz prowadził rozwinięte szwadrony kłusem jakby na musztrę. Szanował konie ale i niewiele mógł rozpoznać pod zachodzące słońce. Przeszli w galop. Czy było to łatwe? Znów pod górę, na koniach zmęczonych dopołudniowym bojem do tego stopnia, że rotmistrz swojego Alarma zachęcał płazem szabli do galopu. Pewni swego, o wiele liczniejsi bolszewicy nie tyle nie wytrzymali siły natarcia tak wykrwawionych przecież dwóch zaledwie pułków polskich. Nie wytrzymali przede wszystkim determinacji i zdecydowania ataku ułanów. Walczyli o swoje życie, walczyli o kolegę po prawej i kolegę po lewej w szyku, walczyli o swoje matki, żony, dzieci pozostawione w domach. Czy właśnie o tym myśleli? Kto wie. Poszli zażarci do tego ataku i chyba sami zaskoczeni spostrzegli, że gnają na karkach pierzchających kozaków.
Uszła Konna Armia ostatecznemu pogromowi. Nigdy jednak więcej nie odzyskała już dawnej wartości bojowej a jej dowódca do tego stopnia wstydził się jej postawy, że nigdy w swych wspomnieniach nie przyznał wprost, że pod Komarowem jego armia została pokonana przez polską kawalerię.
My ułani ochotnicy Szwadronu Niepołomice w Barwach 8 Pułku Ułanów księcia Józefa Poniatowskiego byliśmy tam, byliśmy na polach wzgórza 255. Nigdy nie zapomnę wieczornego capstrzyku w przeddzień uroczystości rocznicowych bitwy. Pojechaliśmy konno na miejsce bitwy. Był cichy sobotni wieczór. Nie potrafię opisać co czułem jadąc konno w szyku, z kolegami ze Szwadronu po tych polach. Nie potrafię opisać uczucia kiedy nagle cała okolica „spłonęła” w blasku zachodzącego złocistym kolorem słońca. Może właśnie taki zachód oglądał rtm Krzeczunowicz prowadząc swoich – jak mawiał – ukochanych ułanów do ostatecznej szarży.
Piorunujące wywarła na nas wrażenie wizyta w tym miejscu. Do tego stopnia, że miejsce to i data 31 sierpnia stała się niejako drugim dniem świątecznym naszego oddziału – zaraz po Święcie Pułkowym.
Minęło 88 lat od tamtego dnia. W tym miejscu polska kawaleria napisała epilog swoich dziejów. Nie wolno nam nigdy zapomnieć o tych ludziach, którzy tutaj – nie szczedząc sił ani krwi – wywalczyli sobie i swoim bliskim wolność zadziwiając świat, który w nich zwątpił w tamtym czasie. Pamiętajmy, że wywalczyli tę wolność również dla nas i mamy obowiązek czcić ich pamięć przede wszystkim naszą codziennością. Może zasłużymy kiedyś na ich uznanie. A oni – galopujący Ułani Niebieskiego Szwadronu – przypominają nam o sobie. A wiecie jak między innymi? Kiedy byłem na tych polach pierwszy raz w 2006 roku, podszedł do mnie sędziwy mieszkaniec Wolicy i w krótkiej rozmowie wspomniał: „panie, toż jeszcze nie tak dawno można było wyorać w polu zardzewiałą szablę lub pochwę”. Czyżby w ten sposób przypominali o sobie? Wierzę, że tak właśnie jest!!!
Avatar użytkownika
Staszek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 169
Dołączył(a): 4 cze 2006, o 23:26
Lokalizacja: Ułan Księcia Józefa

Postprzez Lucas » 14 sie 2008, o 08:51

Stachu jak zawsze napisałeś tekst pod którym można się tylko podpisać - nic dodać nic ująć. Wszyscy czujemy to samo i w miarę jak zbliża się termin rocznicy bitwy wzrasta poczucie obowiązku bycia tam wlaśnie. Obowiązku wynikającego z przywileju jaki posiadamy - prawo do publicznego występu w mundurze ułana. Musimy pamietać zawsze, że nie jest on w jednolitym kolorze khaki. Ma na sobie niewidoczne dla przecietnego widza ślady krwi - to wystarczajacy powód aby ten ułański mundur czcić.

Myślę też, że jutro 15 sierpnia - na każdym naszym domu czy mieszkaniu w bloku powinna pojawić się flaga narodowa - toż to rocznica początku tego co skończyli ułani Najjaśniejszej Rzeczpospolitej 31 sierpnia 1920 roku w rejonie Komarowa.
Avatar użytkownika
Lucas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 812
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 13:22
Lokalizacja: ułan Kawalerii KOP (8 PU) z Nowego Sącza

Postprzez Ułan świętokrzyski » 14 sie 2008, o 17:30

Pułkowniku!
Dyć ja do Ciebie od dwóch dni pisze i dzwonię i nic! Pewnie że potrzebne materiały! Ustalić musimy co ma byc przekazne!
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2642
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez pulkownik » 14 sie 2008, o 22:00

Wielki czambuł tatarski przez Bug się przeprawił ... i zajęty okrutnie tym byłem. Jutro w nocy prześlę scenariusz i pewne wytyczne ! ok. ?
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez Ułan świętokrzyski » 16 sie 2008, o 00:18

JASNE że OK!
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2642
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Postprzez pieczarka » 29 sie 2008, o 12:02

Pogońcie bolszewika.

ps.
Pułkowniku liczę na relację
Avatar użytkownika
pieczarka
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 280
Dołączył(a): 14 kwi 2006, o 08:24
Lokalizacja: 1Pułk Szwoleżerów JP

Postprzez pulkownik » 1 wrz 2008, o 00:20

8 ! dziękuję, reszta jutro bo łzawię !
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez ref-ren » 1 wrz 2008, o 13:49

pulkownik napisał(a):8 ! dziękuję, reszta jutro bo łzawię !



Dziś Pułkownik napisał: "reszta jutro, bo łzawię"...
Widać Rusków w galopie wyciął w pień... i po sprawie...
A że łzawi? No trudno... tak już jest moi mili...
Bolszewicy spieprzając... srogie gazy puścili...

/ref-ren/
ref-ren
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 294
Dołączył(a): 16 sie 2006, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez pulkownik » 1 wrz 2008, o 15:28

Wszystkim uczestnikom imprezy serdecznie dziękuję !!! Jestem pod wielkim wrażeniem tego co wszyscy tworzymy i liczę, że kolejne lata będą równie udane.
Wspaniały capstrzyk w sobotę i warta honorowa wraz z salwą ścisnęły nie tylko mi gardło. Całość a w szczególności Apel Poległych jaki poprowadził Rotmistrz Brykner był również niesamowity. W czasie przemowy Księdza proboszcza komarowskiej parafii widziałem i słyszałem jego wielkie wzruszenie. Potem wspólna biesiada i ułańskie pieśni dopełniły szczęścia. Niedzielna polowa Msza Święta na tle wzgórza 255 to już tradycja, której nie da się opisać. Wspólny przejazd i szarże poszczególnych formacji potęgują dumę. Wielkie święto przejęcia barw 9 PU Małopolskich przez Naszą zamojską formację było ogromnym przeżyciem. I jeden dla mnie szczególny moment, który mnie wzruszył gdy jadąc trójkami na czele z Rotmistrzem i Dowódcą z szablami „na ramię broń” wzdłuż placu przed publicznością.
Oklaski i wspaniałe słowa uznania od tych, którzy przybyli by razem z kawalerzystami obchodzić kolejną rocznicę bitwy. Szczere oklaski i słowa w których dało się odczytać wielki szacunek dla nas współczesnych kawalerzystów zmoczyły nasze policzki kroplami łez.
Dziękuję wszystkim formacjom za udział w tym wydarzeniu. Kolejne lata będą miały inny wymiar. Podjęliśmy wspólną decyzję na szczeblu dowódców oddziałów, że uroczystości kawaleryjskie będą w sobotę. Całodniowe „ Manewry kawaleryjskie pod Komarowem” są już na naszym kolejnym powodem do pracy.

Dziękuję również wszystkim osobom towarzyszącym ułanom. Jest mi niezmiernie miło, że tylu gości z całego kraju wspomaga tą uroczystość. Za wszelkie niewygody przepraszam
i obiecuję, że w kolejnych latach to zmienimy. Mój dom jak i sąsiedzkie gospodarstwa czekają otwarte dla wszystkich na kolejną 89 rocznicę bitwy pod Komarowem.

Uczestnicy 88 rocznicy bitwy pod Komarowem.

Stowarzyszenia Szwadron Niepołomice w barwach 8 Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego z Niepołomic – Krakowa

Stowarzyszenie Konna Grupa im. 7 Pułku Ułanów Lubelskich z Lublina

Kielecki Ochotniczy Szwadron Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich z Kielc

Konna Grupa im.1 Pułku Kawalerii KOP z Bielska Białej

Stowarzyszenia Miłośników Kawalerii im. 1 Pułku Ułanów Krechowieckich z Kobyłki

7 Dywizjonu Artylerii Konnej Wielkopolskiej z Poznania

Oddział Jazdy im. 5 Pułku Strzelców Konnych z Tarnowa

Stowarzyszenie Szwadron Jazdy RP Oddział Terenowy Ziemi Zamojskiej w barwach 9 Pułku Ułanów Małopolskich z Zamościa
pulkownik
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 615
Dołączył(a): 4 sie 2006, o 18:22
Lokalizacja: Komarów

Postprzez Lookas » 1 wrz 2008, o 23:33

i jeszcze pamiątkowa fotka:

Obrazek
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Ułan świętokrzyski » 2 wrz 2008, o 07:32

Mości Pułkowniku!
Trudno jest opisać te doznania, których po raz kolejny doświadczyłem na komarowskich polach, pod gościnnym Twoim dachem! Imreza nabiera dzięki Twemu wielkiemu zaangażowaniu coraz szybszego tempa, staje się coraz bardziej urozmaicona i ciekawsza! Piszę właśnie artykuł na naszą stronę, gdzie przeleję wszelkie swoje spostrzeżenia i doznania.
Ale gdybym teraz miał podać przykład staropolskiej gościnności, bez wachania wskazałbym Twoją stanicę w Krzywymstoku i Twoją Rodzinę! Z całego serca płynące podziękowania racz przyjąć!

Lookas!
Z tego zdjęcia trzeba zrobić współczesną Panoramę Komarowską!

[ Dodano: Wto Wrz 02, 2008 1:48 pm ]
Jest juz galeria zdjęć z uroczystości w Komarowie autorstwa Artura Pola! Artur ! Największe dzięki!

Zapraszam do galerii


http://picasaweb.google.com/foto.artur. ... dKomarowem
Avatar użytkownika
Ułan świętokrzyski
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 2642
Dołączył(a): 10 mar 2006, o 15:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Imprezy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Noclegi Gorce, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,