Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.

Poszukuję informacji o poległym ułanie Wacławie Wasilewskim

Moderatorzy: Staszek, Moderatorzy

Poszukuję informacji o poległym ułanie Wacławie Wasilewskim

Postprzez Maciej Sekuła » 6 mar 2009, o 20:02

Czołem !!!!. Mam prośbę do kolegów poszukuję informacji - mianowicie z jakiej jednostki pochodził ułan Wacław Wasilewski. Ułan poległ w wrześniu w Puszczy Kampinoskiej wraz z nieznanymi trzema żołnierzami. Mogiła z opowiadań do pewnego czasu była bezimienna dopiero jakieś 15 czy 10 lat temu ktoś z Poznania przyjechał i przybił tabliczkę z napisami. Podejrzewam że poległy ułan był albo z 15 pułku lub z 17 pułku ułanów ale to moje podejrzenia. Mam prośbę do ułanów z Poznania czy moglibyście sprawdzić jeśli to możliwe w spisach poległych lub stanach osobowych w tych pułkach. Będę wdzięczny.Zdjecie krzyża z tabliczka
Avatar użytkownika
Maciej Sekuła
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 113
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Lookas » 6 mar 2009, o 20:35

To, ze przyjechał ktoś z Poznania, wcale nie musi oznaczac, ze ów człowiek służył w któryms z wielkopolskich pułkow. Mogł służyć np. w 14 lub 9. Nie znalazłem go w spisie 7PSK, zatem tą możliwość wykluczam. Jesli mógłbyś bliżej okreslić miejsce pochówku, łatwiej byłoby przeglądac listy poległych (porównując daty i miejsca przemarszu)
Sprawdziłbym jeszcze u Abrahama ale jak na złośc mój egzemplaż jest " na gościnnych wystepach".
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Piotrek » 7 mar 2009, o 04:05

Jutro wracam do Poznania, zerknę do Abrahama, może coś znajdę.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Postprzez Łuki » 8 mar 2009, o 11:34

W liscie poleglych "z Abrahama" nie znalazlem. Ale kilka razy pojawiaja sie polegli NN. Moze jak podasz gdzie jest ta mogila to sie uda ustalic pulk?
Avatar użytkownika
Łuki
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 283
Dołączył(a): 16 lip 2007, o 16:04
Lokalizacja: Poznań / Konin

Postprzez Maciej Sekuła » 8 mar 2009, o 12:50

Witam !!! Mogiła znajduje się pod Pociechą z tego co mi mówił kolega, który wie dokładnie gdzie się znajduje, to leży ona trochę na północ od właśnie Pociechy. A co tego Pana z Poznania to znamy tylko relacje ludzi którzy byli przy zawieszeniu takiej tabliczki.
Avatar użytkownika
Maciej Sekuła
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 113
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Lookas » 8 mar 2009, o 14:25

Mój Abraham wciąż jeszcze na gościnnych występach, zatem podpieram się jedynie Szacherskim. Tak opisuje walki pod leśniczówką Pociecha:
"(...)Już po chwili wpadł galopem goniec z brygady z rozkazem, aby pułk natychmiast wyruszył drogą leśną Adamówek — Pociecha. Zaalarmowałem pułk i nie czekając na zbiórkę skierowałem się na czele najbliższego 4 szwadronu do lasu na wschód od wsi. Resztę pułku miał przyprowadzić rtm. Kozłowski. Po dojściu do lasu pułk spieszył się. Ukryliśmy konie w gęstym zagajniku, przeszliśmy lasem jeszcze około 300 m i znaleźliśmy się w samym centrum akcji. Po prawej stronie drogi leżał 15 pułk ułanów. Na jego przedpolu las strzaskany przez nalot, który odbył się zapewne przed kilku już dniami. Drzewa połamane, rozłupane lub wyrwane z korzeniami tworzyły na przestrzeni około 60 m malowniczą w swej grozie plątaninę. W odległości 200 m sterczały wśród drzew długie lufy czołgów niemieckich. Wokół nich rozłożyła się piechota. Las dygotał od wymiany strzałów. Nasze działka ppanc. odpowiadały czołgom. Karabiny maszynowe grały z obydwóch stron. Jeden z czołgów niemieckich, zapalony przez działka 15 pułku ułanów, stał w płomieniach W lesie, przy drodze zauważyłem wysoką sylwetkę gen. Abrahama*. „15 pułk ułanów naciera po prawej stronie drogi, 7 pułk strzelców po lewej" — rozkazał krótko. Wydałem rozkaz do natarcia i sam stanąłem na czele I rzutu, złożonego z 3 i 4 szwadronu, ośmiu ckm, i pięciu działek ppanc. Na dowódcę II rzutu (1 i 2 szwadron, szwadron kolarzy i pluton ckm) wyznaczyłem rtm. Kozłowskiego. Ściemniało się już, a gęstwina leśna potęgowała mrok. Karabiny maszynowe i działka naszego pułku włączyły się niezwłocznie do walki ogniowej. Dalsze dwa czołgi stanęły w płomieniach. Czyj zapalił je pocisk, nasz czy 15 pułku ułanów, nie będziemy tu dochodzić. Pozostałe czołgi zaczęły wycofywać się. Podjęliśmy natarcie, które odrzuciło piechotę niemiecką w kierunku na Sieraków. Ciemności nocne zahamowały pościg. Zatrzymaliśmy się w lesie czekając na dalsze rozkazy gen. Abrahama, który przez cały czas kierował walką. Strzelcy drużyny pionie-rów i plutonu łączności oczyszczali zawaloną drzewami drogę, by umożliwić przemarsz artylerii. Inni doskoczyli do dogasająych czołgów. Benzyna już się wypaliła, lecz od czasu do czasu eksplodował jeszcze ładunek pocisków. Tylko w jednym z czołgów znaleźli strzelcy ciężko poparzoną załogę i skomlącą jamniczkę. Załogi innych czołgów zdołały zbiec. Strzelcy wynieśli rannych Niemców na drogę, oparli ich w na wpół siedzącej pozycji o drzewa. Było ich trzech, czarne mundury nadpalone, na osmalonych twarzach wyryła się niewymowna męka. Niemcy byli przytomni, ale widzieliśmy, że godziny ich są policzone. Szedłem do pierwszego z brzegu. „Was ist Ihnen?" -zapytałem. Nie odpowiedział od razu. „Zigarette, bitte" — wyszeptał wreszcie z wysiłkiem. „Dajcie mu który papie-rosa" __ zwróciłem się do strzelców, bo sam nie paliłem. Niemiec miał poparzone ręce i za słaby był, żeby je unieść. jakiś strzelec włożył mu papierosa do ust, inny go zapalił. 'Zigaretten, Zigaretten" — poprosili dwaj pozostali ranni. Nasi strzelcy obdzielili ich również. Niemcy byli bardzo słabi, głowy im opadały na piersi, papierosy raz po raz wypadały z ust. Zawsze jednak znalazł się strzelec, który podniósł je i podał im ponownie. Dopiero później ranni poprosili o wodę. Podaliśmy im manierki. Posłałem też po sanitariuszy, aby ich opatrzyli. Nie ponieśliśmy w tej walce żadnych strat, mieli więc czas, aby zająć się nimi. Innej pomocy nie mogliśmy im udzielić, a odchodząc musieliśmy pozostawić ich przy drodze. Transport był zarówno niemożliwy, jak i bezcelowy.(...)"

wspomina, o braku strat (choc możliwe, ze ma na mysli jedynie 7 PSK) W tej sytuacji ów ułan mógł pochodzić z 15 PU, ale wykazy zamieszczone w Abrahamie o nim nie wspominają:(. Tym samym szlakiem przechodziła także Podolska BK, jest zatem pewna szansa, ze ów ułan mógł pochodzić z 6, 9 lub 14 PU
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Piotrek » 8 mar 2009, o 21:44

Na listach strat 15 PU pojawia się to nazwisko, jednakże imię się nie zgadza. Mam kaprala Szczepana Wasilewskiego. Na listach poległych 14 PU nie znalazłem w ogóle nazwiska Wasilewski.

Pod Pociechą znajdowały się następujące pododdziały WBK :
- 15 PU wraz z plutonem TKS i plutonem kolarzy w straży przedniej
- 1,2,3 bateria 7 D.A.K.
- 6 PU
- 17 PU
- 9 PU

To właśnie straż przednia - 15 Pułk Ułanów starł się z Niemcami pod Pociechą. Najpierw ok. 2 km na północ od Pociechy, a następnie w samej miejscowości ok. godz. 17. Gen. Abraham wymienia poległych w starciach pod Pociechą, ale nie ma wśród niech Wacława Wasilewskiego.
Sprawdziłem inne dostępne mi źródła dot. 15 Pułku Ułanów. Wymienieni są na nich polegli pod Pociechą, ale Wacława Wasilewskiego nie znalazłem.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Postprzez Maciej Sekuła » 13 mar 2009, o 18:36

Możliwe że ktoś pomylił imię i napisał Wacław a nie Szczepan po drugie dostałem informacje że kiedyś znaleziono przy min(oraz przy trzech żołnierzy w mogile - nie leży On sam) szablę krechowiecką może ktoś był 15 uł który wywodzi się od krechowiaków i miał taką szablę.
Avatar użytkownika
Maciej Sekuła
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 113
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez LSW » 13 mar 2009, o 23:30

Panie Sekuła
Poczytaj uważnie posty kolegów, i zwróć uwagę na to jak porządnie piszą. A Pan jesteś niechluja. A może dyslektykiem. (Chociaż jak ja uczyłem się w podstawówce to nie było dyslektyków, tylko były głąby)
Ogarnij się chłopie i równaj w górę, nie jesteś na czacie z gimnazjalistkami.
To forum da się czytać. Posty są przyzwoicie pisane. Bo się chłopaki starają we wszystkim, w pisaniu również.
Nie psuj im tego.
LSW
Ułan V
Ułan V
 
Posty: 49
Dołączył(a): 21 maja 2008, o 14:42
Lokalizacja: Świdnik

Postprzez Piotrek » 14 mar 2009, o 02:09

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem... Bo z tego co napisałeś można wywnioskować, że 15 Pułku Ułanów wywodzi się z 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, a wiemy że się nie wywodzi :) Więc, pewnie chodziło Ci o to, że być może poszukiwany przez Ciebie żołnierz (być może podoficer) wywodził się z 1 PU i został przeniesiony do Poznania. Dobrze myślę? Trudno mi powiedzieć, czy mogło tak być. Żeby to ustalić, trzeba by przeszukać obsady personalne 1 PU i to na przestrzeni całych 20 lat pewnie, żeby doszukać się, czy aby jakiś Wasilewski tam nie służył. Sporo pracy - CAW się kłania :)

Jeśli zaś chodzi o sam przepływ kadr pomiędzy 1 PU a 15 PU to jest to oczywiście możliwe, chociażby poległy pod Ziewaniczkami we wrześniu 1939 r. ppłk. Tadeusz Mikke wywodził się z 1 PU.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Postprzez Lookas » 14 mar 2009, o 11:41

inna sprawa, ze szabla krechowiecka we wrześniu '39 to juz nie jest taki jednoznaczny wskaźnik. Byc może jeszcze na początku lat 30 mogłaby być, ale we wrześniu taki wzór szabli mógł sie pojawić w reku podoficera czy oficera niemal kazdego pułku. Poza tym owa szabla wcale nie musiała należec do owego Wasilewskiego. Mogła należeć do jednego z pozostałych nn albo ktos mógł ją podnieść z pobojowiska i włożyć do mogiły. Dla mnie ewentualności jest bardzo wiele. Żeby mieć pewnośc, trzeba przeszukać stany personalne wszystkich przechodzących tamtędy PU. Zdaję sobie sprawe, ze te publikowane we wspomnieniach moga byc niepełne. Zatem...CAW i szukanie.
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Maciej Sekuła » 14 mar 2009, o 23:30

Piotrze dobrze wywnioskowałeś. Będę musiał się wybrać do CAW i szukać i szukać. Dziękuję wszystkim za pomoc i zainteresowanie tematem (nawet tym, którzy zaczynają swój pierwszy post od opr - może słusznego a może nie - nie będę tutaj tego rozważał i się użalał). Jeszcze raz dziękuję.
Avatar użytkownika
Maciej Sekuła
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 113
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Lookas » 15 mar 2009, o 00:41

Zatem na zakończenie cytat z ksiązki "Wojna z wysokości siodła" Lwa Sapiehy, opisujący tamte dni. Autor dowodził szwadronem karabinów maszynowych w 9PU.

"(...) W końcu przyczepiam się do rtm. Stacha Łubieńskiego, I-go oficera sztabu naszej brygady i od tej chwili jest mi dobrze. Mam wrażenie, że w ciągłej improwizacji i bałaganie w jakim z konieczności funkcjonować musiało każde dowództwo w tych warunkach, Ł-ubieński był jedynym w sztabie, który o wszystkim pamiętał, wiedział i bez mała decydował. Zapada wieczór. Wracam jeszcze raz do pułku aby przekazać rozkazy marszu. Każda brygada idzie odrębną osią i schodzą się o wyznaczonej godzinie — 2-ej rano w przysiółku Pociecha aby następnie natrzeć na Sieraków i otworzyć drogę na Warszawę. W naszej kolumnie pierwszy idzie 14-ty ułanów, za nim 9-ty. Straż przednia spieszona jak w marszu po przejściu Bzury. Jednak dzisiejszy marsz przy innym akompaniamencie. Idziemy przez las w dużej mierze spalony, nawet jeszcze płonący. Zwłaszcza kiedy mijamy jakieś baraki czy składy amunicyjne, których tu pełno pochowanych po lesie i z których większość płonie, las cały nabiera jakichś rudo-czerwonych barw, migocących cieni i wytryskających od czasu do czasu płomieni. Do wybuchów granatów niemieckich — wciąż nękają nas ogniem artylerii kierowanym ślepo na las — dołączają się wybuchy jakichś pocisków czy amunicji, którą dosięgł ogień pożaru. W dodatku las pełen jest jakichś krzyków i jęków, wołań o ratunek. Jakieś luzem błąkające się konie dołączają do kolumny. W którejś chwili, z prawej strony od nas, rozdzierający głos. echem uwielokrotniony krzyczy: „Poznaniacy, ratujcieeee!" Migocące, chybotliwe światłocienie, huk i krzyki a nade wszystko duszący dyni i smród spalenizny składają się na dantejski wprost akord.
Łubieński, którego nie odstępuję decyduje, że zamiast jak dotychczas iść pieszo między plutonem szpicy a szwadronem straży przedniej, trzeba nam w ogóle poprowadzić kolumnę. Pluton szpicy zbyt często zatrzymuje się nie wiedząc którędy iść. Poza tym zbliżamy się do miejsca gdzie mamy się zejść z brygadą wielkopolską i Łubieński boi się, żeby w napięciu przedbitewnym nie doszło do postrzelania swoich. Bierzemy więc granaty i z dowódcą szpicy niosącym r.k.m. i dowódcą straży przedniej, we czwórkę wysuwamy się na czoło Palący się las pozostał już za nami Dochodzimy do otwartej przestrzeni. Lubieński zatrzymuje kolumnę. O sto kroków przed nami skrzyżowanie dróg gdzie mamy się spotkać z tamtą brygadą. Jeszcze jej nie ma. Kładziemy się czekając jej nadejścia.(...)"
Avatar użytkownika
Lookas
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1194
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 14:13
Lokalizacja: Poznań/Iwno

Postprzez Maciej Sekuła » 15 mar 2009, o 02:57

Sapiechy nie czytałem ale "Wiernych Przysiędze" Szacherskiego czytałem chyba dwa razy, super książka choć niektórzy mówią, że pisał nieprawdę. Moim zdaniem książka bardzo dobrze napisana.
Avatar użytkownika
Maciej Sekuła
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 113
Dołączył(a): 17 maja 2007, o 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Piotrek » 15 mar 2009, o 11:31

Sapiehę czyta się bardzo fajnie. A jeśli nie jego, to niemalże to samo jest opisane w "Bez amarantów" Królikowskiego, bo pisane na podstawie Sapiehy. Dla pełni obrazu dobrze jest poczytać "Wojnę z wysokości siodła" Sapiehy, "Wierni przysiędze" Szacherskiego, "Wspomnienia znad Warty i Bzury" Abrahama, "Ułańskie drogi" Bokoty. Jest oczywiście szereg innych wspomnień, ale te uważam że najbardziej wartościowe, jeżeli chodzi o faktografię.

A co do samego CAW i poszukiwań... Czeka Cię ogrom pracy. Nie wiemy przecież, czy poszukiwany przez Ciebie żołnierz był w służbie czynnej, czy rezerwistą. A jeśli tak, to w którym roku skończył służbę zasadniczą. Masa tomów akt do przeanalizowania, tym bardziej, że trzeba kilka pułków sprawdzić. Zacząłbym od 15 PU jako najbardziej prawdopodobnego.
Do CAW nie możesz iść oczywiście "z ulicy". Najlepiej, gdybyś załatwił to przez Wasze Stowarzyszenie, wtedy jest łatwiej.
Avatar użytkownika
Piotrek
Ułan VI
Ułan VI
 
Posty: 1837
Dołączył(a): 17 gru 2007, o 17:43
Lokalizacja: Kalisz, Poznań

Następna strona

Powrót do Historia Kawalerii

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Tablice Ramki Reklamowe Aluminiowe Plastikowe, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Producent Kopert, Koperty, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,
cron